Co myślicie o aborcji? Powinna być legalna w Polsce czy nie?

Co myślicie o aborcji? Powinna być legalna w Polsce czy nie?


Wyświetlono archiwalną wersję tematu "Co myślicie o aborcji? Powinna być legalna w Polsce czy nie?" z forum coolforum.pl/





Strona 1 z 21, 2

Magdalena
3 Październik 2005, 13:31
Ja jestem za aborcją gdyz wole zeby kobieta usunela dziecko niz go zabiła po urodzeniu lub wywalila do smietnika.

Heidi
3 Październik 2005, 14:01
Mysle, ze powinna, ale to nie znaczy ze popieram takie dzialania. Zabicie dziecka to morderstwo i nic tego nie zmieni, nawet jezeli formalnie plod to nie jest jeszcze istota ludzka. Ja bym sie temu nigdy nie poddala, chocby nie wiem co. Chyba ze mialo to jakies podstawy medyczne, zagrozenie zycia czy cos.
Magdalena
3 Październik 2005, 14:41
Zabicie dziecka to morderstwo i nic tego nie zmieni, nawet jezeli formalnie plod to nie jest jeszcze istota ludzka.


taksamo czuje jak człowiek popieram oczywiscie ale i tak dzieciatko ktore przyjdzie na swiat czuje wieszy bol jak go matka zabija niz płod .
Heidi
3 Październik 2005, 14:58
To fakt, dlatego nie zrozumiem nigdy ludzi ktorzy zabijaja wlasne dzieci
jak mozna zabic czesc siebie to ja nie wiem, jakbym spotkala ktoregos z tych, co w telewizji czesto pokazuja, wyrodnych ojcow lub matek to chyba samosad bym wykonala

Magdalena
3 Październik 2005, 15:02
Heidi nie tylko ty ja tez za zabicie powinna byc kara smierci
Ofelia_AVE
3 Październik 2005, 19:19
zawsze byłam zagorzałą przeciwniczką aborcji ... nie jestem konserwatystką , np. karę śmierci za zbrodnie bym poparła ...
ale jaka jest różnica ?
już mówię ( mój punkt widzenia )
otóż taka , że jesli świadomie kogoś zabijamy to liczmy się z tym , ze i nam przypadnie sowita kara za to co uczyniliśmy drugiemu // nie chodzi mi o zasadę oko za oko ale o przestępców którzy perfidnie mordowali na zlecenie , pedofilów , i innych elementów społecznych które nasze społeczenstwo stara się resocjalizować w okresie 15 lat ( tradycyjnie ) a 25 ( góra ) .Ich się nie da uspołecznić ! to sa jednostki aspołeczne nie znające litości , nie mające sumienia , nie żałujące swoich czynów ( no chyba , że przed sądem dla złagodzenia kary profilaktycznie ) Niestety Nasze to się nawet prawem nie powinno zowić myśli inaczej , druga sprawa jesli nawet przeszła by kara smierci dla kryminalistów to słono płacili byśmy UE za łamanie prawa ... generalnie ustąpiła bym dozywociu ale to niestety mało śmiałe wyroki sądu z tego powodu iż więzienia sa zapełnione maximum i ponoszą ogromne koszta trzymania takiego degenerata .
Wracając do wątku drugie porównanie .
Nienarodzone istotki nie zabiły , nie skrzywdziły a nie dane jest im się rodzić tylko dlatego , że jego matka jest w patologicznym związku z jakimś konkubentem , który ją bije , tylko dlatego że wychlała całe wińsko za 7 zeta ... prawda jest brutalna różnie się dzieje ... a zycie bywa też przegrane ... pytanie tylko ....
dlaczego ma na tym cierpieć ktoś kto się na ten świat nie prosił sam ?
nikt go przecież nie zapytał '' hej to co masz chęć cobie podryfować bo tym integralnym swiecie ? ''
trzeba być bestią ( może to za mocne słowo ) by zabić w sobie ziarenko siebie , rozumiem ...
nie masz warunków , nie masz wsparcia materialnego , zero perspektyw , ojciec dziecka zwiał z inną , lub jest uzależniony , nieodpowiedzialny , lub jesteś za młoda ....
ale po to sa ośrodki dla dzieci ... nie lubię domów dziecka .. słyszałam o nich wiele złego ale mam też dużo znajomych którzy się tam wychowali i to są wspaniali ludzie ! wykształceni , opiekują się rodzenstwem młodszym więc po co odbierać dziecku szanse zanim się jeszcze na dobre nie ukaże ?
Jestem tego zdania iż każdemu nalezy się szansa , PRAWO DO ŻYCIA dzieciom , które w przyszłości mogą wiele zdziałać dla naszego dobra
Ale jak też wiemy w życiu jak to w miłości różnie bywa ... syty nie zrozumie głodnego .
Wyraziłam tylko swoją opinnię bo wiem , że gdyby się okazało iż jestem w odmiennym stanie to mimo iż jestem zawalona pracą , studiami dziennymi o dziwo ! przygotowywaniem się do ślubu oraz opieką nad moja mamą to była bym szczęśliwa mimo iż wiem że lekko by nie było w przyszłości jak spojrzę na małą Ofelię lub Ofelka to wiem że nie będę miała co żałować a wyrzeczenia się opłacały
Tyle odemnie
ewelka
3 Październik 2005, 22:31
Ja miałam wybór albo dziecko albo jej ojciec i wybrałam.....

Nie mniej jednak jestem zdania, że każda kobieta powinna mieć wybór i sama decydować. Brzmi to strasznie, bo jak wyrok na maleńkie stworzenie i ja bym nie poddała się aborcji, ale to moje zdanie. Są kobiety dla których ta decyzja to bułka z masłem i ot tak, decydują się.
Na tym naszym świecie są przeróżne sytuacje i każda wydaje się odpowiednią do usunięcia.

Bardzo kontrowersyjny temat i przyznam szczerze, że mam mieszane uczucia po przeczytaniu postu Ofelii.
Ofelia_AVE
3 Październik 2005, 22:34
A ja mam tragiczne odczucia po obejrzeniu tych zdjęć
Nadal podtrzymuję zdanie : ABORCJI MÓWIĘ STANOWECZE NIE !
Heidi
3 Październik 2005, 22:40
Ja miałam wybór albo dziecko albo jej ojciec i wybrałam.....


!

I bardzo dobrze zrobiłaś, najwazniejsza rzecza jest miec szacunek do samej siebie, a po czyms takim na pewno bys go stracila. Szkoda, ze facet okazal sie tak nieodpowiedzialny.
Jak reaguje teraz na corke? Widuje sie z nia? Ma jakies wyrzuty sumienia, ze chcial jej zrobic krzywde? :>
Ofelia_AVE
3 Październik 2005, 22:59


Nie mniej jednak jestem zdania, że każda kobieta powinna mieć wybór i sama decydować.


Rozumiem decydowanie w formie podejmowania decyzji ... ale żeby tak zaraz decydować o życiu lub śmierci swojego nienarodzonego dziecka ?o swoim może decydować ale nie o tym małym człowieczku ... na Boga ludzie rozpatrzacie w ogóle możliwość aborcji ?!?
Tysiące małżenstw nie może mieć dzieći mimo starań chociazby IN VITRO ( wydają fortunę ) i tymże podobnych .... modlą się do Boga o cud by się pojawił potomek ! a inni co ? do lekarza i po problemie a potem za naście / eścia lat taka wyrodna matka będzie miała depresję i gdybanie typu : a co by było gdybym jednak urodziła ? miało by tyle i tyle lat , tego a tego urodziny / imieniny .... albo czy powiedziec mężowi , że zanim go poznałam to miałam skrobankę
Dla mnie niepojęte ( fakt - faktem tak się dzieje )
Nic dziwnego , że prosperuje podziemie ginekologiczno - położnicze ... i że mamy niż demograficzny .
ewelka
3 Październik 2005, 23:01
Nie rozmawiali nigdy ze sobą, nie utrzymuje kontaktów. Teraz jak złożyłam pozew do sądu obudził się jako tatuś i zapytał dlaczego nie powiadomiłam go o tym osobiście....
Muszę jednak przyznać, że cała jego rodzina jest w niej zakochana i też ją wybrali.....

a czy ma wyrzuty? Nie mam pojęcia. Wiem tylko tyle, że jego panna mu zabroniła kontaktów z Agulą i on znowu wybrał - i wcale to nie była Aga

i
powtarzam jeszcze raz..... ja bym tego nie zrobiła ale to moja decyzja i dla mnie to też jest straszne.....

są jednak kobiety ...... no dobrze, adopcja właściwie powinna być tą ostatecznością. A może przez te 9 miesięcy jednak matka pokocha je i wychowa.
Faktycznie zrzeczenie się praw rodzicielskich nie jest karalne i jest wiele rodzin, które by wychowało dzieciaka.....
Ofelia_AVE
3 Październik 2005, 23:20
Mój brat cioteczny i jego żonka starają się o dziudziusia już 6 rok niestety bez powodzeń
Wydali na zapłodnienie IN Vitro ponad 20 tyś złotych + wizyty każda po 100 a było ich sporo i drogie leki 300 , 400 różnie
no i okazało się , że była w ciąży ale tylko przez 5 miesięcy miała blizniaki ... pierwsze zmarło po 2 miesiącach a z drugim leżała na podtrzymaniu przez miesiąc , bo uciekały jej wody płodowe i niestety nie dało się uratować , najgorsze jest to , że musiała urodzić martwego dzidziusia tak bardzo upragnionego ... wyrzekali się strasznie by uzbierać na to wszystko pieniążki a los nie dał im nawet zasmakować rodzicielstwa a tylko to jeszcze bardziej pogłebił ... Los bywa okrutny ...
Rozważają własnie adopcję .
ewelka
3 Październik 2005, 23:28
I to jest właśnie niesprawiedliwe. Ci którzy chcą nie mają na to szans a Ci którzy mają nie dbają i wyrzucają......
wszystko by było dobrze gdyby zdesperowane matki odrobine pomyślały i zamiast martwić się o siebie i o swoją opinie, poprostu oddały te dzieci do adopcji.....

A co myślicie na temat zastępczej matki. Troszke odbiega to od tematu ale ciekawi mnie wasza opinia. Najczęściej dziewczyny robią to dla kasy.... Jak wyliczyć ile kosztuje życie
Ofelia_AVE
3 Październik 2005, 23:39
Niestety i prawo adopcyjne jest bardzo długą i zawiłą procedurą , większośc etapu do adopcji jest nikomu nie potrzebna i tak zawiła , iż po pół roku starań ludzie rezygnują bo mają dosyć ciągania po sadach
wredna diablica
4 Październik 2005, 17:19
Ciezko jest wogole poruszac taki temat,bo sama jestem przeciwnikiem aborcji ale i zwolennikiem,Ja osobiscie bym tego nie zrobila,mam dziecko,jestem szczesliwa mama ale rozumiem niektore kobiety..ktore dzieki aborcji maja jakis wybor.Bo zalozmy dzieci poczete w czasie gwaltu,jakie One maja zycie,skoro na wstepie pozbawione sa milosci macierzynskiej,bardzo czesto nastepuja odrzucenia,porzucenia mowie juz ogolnie,matki nie maja kasy na nielegalna aborcje i wyrzucaja dzieci jak rzeczy,zostawiaja na przystankach autobusowych po klatkach schodowych,jednym dzieciom sie udaje...to znaczy na tyle by trafic do domu dziecka,i zyc tam albo do lat 18,albo byc tym szczesliwcem i trafic do adopcji...inni maja mniej szczescia bo sa zabijani,i moje drogie panie...co jest w takiej sytuacji lepsze mniej grzeszne,bardziej moralne,poddanie sie aborcji,gdzie ktos by mogl stwierdzic ze zabicie dziecka,bo dla innych to jest embrion(do 12 tygodnia ciazy oczywiscie)...czy zabicie dziecka nowonarodzonego?Tak bardzo czesto jest kobiety ktore nie maja kasy na usuniecie..poprostu zabijaja.I wtedy wlasnie sobie mysle ze powinna byc aborcja dostepna legalna,dla wybranych kobiet,w ciezkich sytuacjach materialnych,z zaburzeniami umyslowymi,czy kobiet ktore dzieci moga narodzic sie w wyniku gwaltu.Tak aby wiecej nie trzeba bylo ogladac w dziennikach dzieci,zabitych w beczkach,spalonych w piecach,czy porzuconych w smietnikach...aby rzeadnej z nas wiecej nie musialo sie kroic serce sluchajac czy widzac takie rzeczy.
Kasieńka
4 Październik 2005, 17:58
myslę podobnie ta ten temat jak Viola
Anusia
4 Październik 2005, 19:15
Ja osobiście jestem PRZECIWNICZKĄ ABORCJI! Nierozumiem jak młode dziewczyny i kobiety mogą godzić sie na zabicie dziecka które jest w nich, to dziecko nie jest niczemu winne! ! Jeśli już nie chę tego dziecka to je rodze a następnie oddaje do adopcji. Jest tyle młodych małżeństw co pragną mieć dziecko a nie mogą. To jest tylko moje zdanie i wcale nie muśicie się z nim zgadzać ale tak właśnie myśle. Pamiętam jak na lekcji religi ksiądz puścił nam film o aborcji kiedy zobaczyłam jak to wygląda miałam dość, i nie rozumie tego jak ludzie to mogą robić. Moim zdaniem w Polsce aborcja powinna być dalej zabroniona! !
Ofelia_AVE
5 Październik 2005, 11:33
i bedzie zabroniona , bo kościół w PL ma duże przebicie ...
Co do tego co napisała Viola to w domu dziecka dzieciaczki mimo , że w takiej ilości mają po 100 - kroć lepiej jak w niektórych rodzinach ... a takie extremalne warunki życiowe są w wielu domach , co do usuwania Violu to nie do 12 tygodnia ale nawet i pózniejsze JUŻ DZIECI są usuwane w podziemiach i nie ma się co łudzić , że jest inaczej - bo nie jest , jak zapłacisz to nawet i 6 miesięcznego Ci usuną takie bywają niestety przypadki ... a po drugie to dobrze , że nie wszystkich na to stać .... to jest jakowaś przeszkoda dla wyrodnialców za przeroszeniem ....jak nie chcesz usuwać - prosta rada , to się zabezpiecz i nie rycz na przyszłośc , że chcesz usunąć ... taka moja rada dla tych co im chodzi takie coś po głowie ... było myśleć przed a nie po i liczyć się z konsekwencjami . Lżej już wydać te niecałe 60 zeta na 72 ( o ile się nie mylę ) postinor duo niż potem ze 2 tysiące na lekarza , można też spojrzeć i od takiej strony .
Kosior
5 Październik 2005, 20:52
Aborcja jest zła - to nie ulega wątpliwości, i nie podlega dyskusji. Pytanie jest czy w Polsce to zło jest złem koniecznym: wg. odpowiedź brzmi tak. Jeśli kiedyś nasz kraj się rozwinie, na tyle aby zagwarantować każdemu godziwy trby życia, opieke socjalną itd. to zmienie zdanie.
hazamat
6 Październik 2005, 10:57
jasne, czemu nie. wprowadzmy tez eutanazje. oczywiscie, trzeba to odpowiednio skodyfikowac, ale jestem na tak.
Anusia
6 Październik 2005, 11:03
Ja nadal podtrzymujee swoje zdanie jestem na wielkie NIE! !
hazamat
6 Październik 2005, 11:10
dlaczego zabicie dziecka? wprowadzali u was na biologii pojecie plodu? uczyli, ze mozg zaczyna sie rozwijac ok 4. m-ca ciazy? a jesli lepiej jest oddac dzieciaka do adopcji to co powiesz o przepelnionych domach dziecka? bo nie jest powiedziane, ze jak to to jest male to ktos sie tym zaopiekuje od reki.
Anusia
6 Październik 2005, 11:14
Lepsze oddanie dziecko do zapełnionego domu dziecka, niż zabicie go.Przecierz ta mała istotka niczemu nie jest winna!
hazamat
6 Październik 2005, 11:18
a czemu jest winne to dziecko, ze trzeba je oddawac? czemu matka wespol z ojcem nie wezma za to odpowiedzialnosci? nie maja kasy, nie chce im sie? mamy 21. wiek, antykoncepcja jest znana od kilku tysiecy lat, wiec skoro im na dzieciaku nie zalezy, to czemu z niej nie kozystaja?
Anusia
6 Październik 2005, 11:22
a czemu jest winne to dziecko, ze trzeba je oddawac? czemu matka wespol z ojcem nie wezma za to odpowiedzialnosci? nie maja kasy, nie chce im sie? mamy 21. wiek, antykoncepcja jest znana od kilku tysiecy lat, wiec skoro im na dzieciaku nie zalezy, to czemu z niej nie kozystaja?


Na na to to ci nieodpowim tacy ludzie teraz są że nie potrafią ponieść odpowiedzialności, a przecierz istnieją prezerwatywy i antykoncepcja. A jak już to urodze je i przecierz zawsze ktoś pomoże, a nie odrazu aborcja - przecierz aborcja też kosztuje!
hazamat
6 Październik 2005, 14:23
ale zdecydowanie mniej, niz utrzymywanie i tak nie chcianego dziecka.

na necie znalazlem cos takiego: LINK.

jednym z ciekawszych fragmentow jest ten:
[...]
Doskonale oddaje to zestawienie argumentów przedstawicieli ruchu antyaborcyjnego, że: "życie ludzkie jest wartością najwyższą" z wypowiedzią łódzkiej robotnicy: "Urodzić dziecko nie jest trudno. Problemem jest aby wiedzieć czy ma się możliwości wychować je, jakie są warunki [...], małe mieszkania, brak mleka i lekarstw, brak możliwości wysłania dzieci na wakacje. Już nie mówię o braku środków antykoncepcyjnych i o tym, że jak mąż wraca pijany, to nie zwraca na to uwagi! Kto się z tym liczy?"
[...]


te tematyke poruszylismy juz wczesniej, ale zamiescilem ten cytat, zeby oddac roznice, miedzy rozumowaniem krzykaczy antyaborcyjnych i ludzi, ktorzy siegaja po zrodla.

i ten:
Terminy embrion czy płód zastąpione zostały zwrotami: "poczęte dziecko", "dziecko nienarodzone", "niemowlę", "mały chłopczyk/dziewczynka", "dziecko w łonie matki". Słowo ciąża, etymologicznie kojarzone z obciążeniem i trudem, zastąpione zostało zwrotem "wewnątrzmaciczny rozwój dziecka" lub "stan błogosławiony". Termin "kobieta ciężarna" – słowem "matka". Przerywanie ciąży, aborcja – "zabójstwo", "morderstwo, wewnątrzmaciczne okaleczenie dziecka". Zabiegu tego dokonuje nie lekarz czy ginekolog, ale "aborter". Proceder ten odbywa się nie w szpitalu czy klinice, ale "komorze aborcyjnej" (analogia z komorą gazową). Wszelkie działania na rzecz prawa do wolnego wyboru są określane jako przeciwne życiu lub "sieć dzieciobójcza", a przekazywanie w szkole informacji o życiu seksualnym i antykoncepcji jest uznawane za "niemoralną propagandę seksualną".



dlatego ponawiam pytanie: dlaczego zabraniac kobiecie prawa do aborcji? jakie twarde argumenty masz przeciwko temu? bo powiedziec 'nie' kazdy moze.

[ Dodano: 6 Październik 2005, 14:36 ]
Ofelia_AVE
6 Październik 2005, 16:35
już nie porównuj zwyklej operacji do rozszarpywania żywcem dzieciaka , i będę używać tego słowa bo nie jestem biologiem DZIECKO.
Kosior
6 Październik 2005, 16:46
już nie porównuj zwyklej operacji do rozszarpywania żywcem dzieciaka , i będę używać tego słowa bo nie jestem biologiem DZIECKO.



No w sumie to zawsze można poczekać z roczek, a może dwa i zamiast serial pod tytułem "rozszarpywanie dziecka" oglądnąć film z cyklu "kiszone dziecko" z dodatkowymi efektami głosowymi: "mama, bu,bu,bu odgłos rączek walących w drewnianą beczke...".
Ofelia_AVE
6 Październik 2005, 17:59
aborcja jest niemoralna tak jak i zabijanie niewinnych ludzi - chociażby przypadkowych , i co tępi się to ?
tępi .... a co aborcja wyjątek bo embrion i to niby ma być wytłumaczenie ?
tak dokładnie to nauka nie zajrzała w głąb takiego EMBRIONU i nie wie co tak naprawdę on odczuwa gdy mu się korpus od głowy odrywa hirurgiczną pensetą ...zresztą tak jak wspominałam wcześniej Kasiorze ... bywa , że usuwa się już płód w pełni rozwinięty a to już jest DZIECKO .
co do Embrionu ale pamiętajmy , że jest on LUDZKI ... facetom lżej o tym gadac bo nie oni podejmują się takiego aktu , co najwyżej sami jeszcze wysyłają swoją pannę by mieć problem z głowy i nie martwić się w przyszłości o alimenty . lol
Panują teraz czasy kiedy przywykliśmy iż większość rzeczy jest dozwolona ... ale aborcja jak i eutanazja oraz kara śmierci to się w Polsce nie prędko przyjmie , myslę , że moje dzieci też tego jeszcze nie dożyją
I póki co to dobrze
Heidi
6 Październik 2005, 18:32
Uwazam, ze kobieta powinna miec prawo wyboru. Od jej przekonan jednak zalezy, czy dokona takiego wyboru a nie innego. Poza tym morderstwa i kradzieze tez sa zakazane, a i tak sa na porzadku dziennym. Byc moze wolny wybor w tej akurat sprawie umozliwi jakas wieksza samoswiadomosc kobiet i obnizy procent nielegalnych aborcji, ktore jeszcze bardziej zagrazaja zdrowiu kobiet. Jeszcze raz powtarzam, ze samego aktu aborcji nie popieram. Ale popieram wolnosc wyboru.
Kosior
6 Październik 2005, 21:37
Panują teraz czasy kiedy przywykliśmy iż większość rzeczy jest dozwolona ... ale aborcja jak i eutanazja oraz kara śmierci to się w Polsce nie prędko przyjmie , myslę , że moje dzieci też tego jeszcze nie dożyją
I póki co to dobrze



Eutanazje to jak będę chciał to sam sobie wykonam i o zgode pytać nie będę. Kara śmierci dla zwyrodnialców, jak najbardziej, ale nie zaśmiecajmy tematu. Mowa przecież o aborcji, a więc Violka nie przekonuj mnie, że jest zła, bo ja o tym wiem, ale być ukiszonym w beczce to też nie jest zbyt dobrze, a więc trzeba wybrać, mniejsze zło, czyli Aborcje.
ewelka
6 Październik 2005, 21:46
, ale być ukiszonym w beczce to też nie jest zbyt dobrze, a więc trzeba wybrać, mniejsze zło, czyli Aborcje.


w pewnym sensie beczka to była opóźniona decyzja aborcji, bardziej brutalna.... jednak jak już urodziła, mogła te dzieci oddać do rodzin, które tylko na to czekają
Ofelia_AVE
6 Październik 2005, 23:24
Kasior Twoje wypowiedzi do mnie nie trafiają mniejsze zło ? lol
hazamat
7 Październik 2005, 11:52
bywa , że usuwa się już płód w pełni rozwinięty a to już jest DZIECKO .


dlatego ustwodawca powinien okreslic dokladne zasady, do ktorego miesiaca aborcja jest dozwolona, konsultujac sie przy tym z lekarzami, bo to oni najlepiej sie na tym znaja.
Kosior
7 Październik 2005, 12:05
Kasior Twoje wypowiedzi do mnie nie trafiają mniejsze zło ? lol



Tak mniejsze zło. Coś Cię w tym śmieszy? Powiedz chętnie bym się pośmiał, ale jak narazie nie mam z czego gdyż widok 4 dzieciaków ukiszonych w beczkach, albo utopionych w lodowatej Wiśle mnie nie bawi... Tak wiem aborcja jest zła, ale i powszechnie dostępna, a więc postawmy tą kropke nad i, i ją zlegalizujmy (tym bardziej, że obecny stan wydaje się byc stanem gorszym), miejmy wreszcie z tego jakieś korzyści, podobnie zresztą jest z marihuaną.
Ofelia_AVE
7 Październik 2005, 13:12
mniejsze zło ? perfidne zabijanie własnych dzieci i abrocja to dla mnie jedno i to samo ... zwyrodniali rodzice otoczeni patologicznym środowiskiem to norma jeszcze nie przywykłes ?
co nie znaczy , że każdy się z tym zgadza , jaka kolwiek forma zabójstwa jest perfidna i nie widze tu mniejszego zła .
hazamat
7 Październik 2005, 13:25
aborcja jest zla, a do patologii mozna przywyknac? dziewczyno, posluchaj sama siebie... ; )
Ofelia_AVE
7 Październik 2005, 13:27
a nie można ?
słyszysz w TV że zabili gdzies dzieciaka i co robisz pod tym kątem ?
następnego dnia nie pamiętasz i zajmujesz się codziennymi sprawami .
jest może inaczej ?
hazamat
7 Październik 2005, 13:28
ale to nie ja chce zdelegalizowania aborcji, zaslaniajac sie zyciem plodu, tylko ty, wiec dziwi mnie takie podejscie z twojej strony.
Ofelia_AVE
7 Październik 2005, 13:35
mam wyjść na ulicę i pikietować ?
ekhmm ...
nadmieniłam tylko to co napisałeś j/w człowiek się do wszystkiego przyzwyczaja , mylę się ?
do wszystkiego oczywiście co Nas nie tyczy osobiście .
Więc pytam ... co robisz Ty w tym kierunku no skoro nie przywykłeś do brutalności jaka ma miejsce każdego dnia ? ( chodzisz pogrążony w żałobie przez cały rok za każdym razem gdy w TV powiedzą o jakimś wydarzeniu , dzwonisz do rodziny i składasz kondolencje ?) ja nie bo tak się dzieje codziennie , dziś Ty jutro mogę być ja ... to jest przyzwyczajenie.De Facto :
w każdej minucie własnie ktoś kończy życie a my w tym czasie siedzimy na forum , pijemy kawunie itp. więc uważam , że przyznać się iż przywykliśmy do zasad buszu to wcale nie kajanie się tylko oczywista prawda.
hazamat
7 Październik 2005, 13:46
mnie to naprawde nie rusza.
ale ciebie mierzi fakt, ze ludzie chocialby mysla o dokonaniu abrcji. zabiciu...dziecka.
dziecko musi sie urodzic, niewazne, ze w patologicznej rodzinie, niewazne, ze nie bedzie mialo odpowiednich warunkow do zycia, bedzie prawdopodobnie pozbawione rodziny, normalnego zycia. wazne jest, zeby dziecko sie urodzilo, bo to jest najwyzsza wartosc.
a co z nim bedzie potem? kij wam w oko frajerzy, kogo to obchodzi! niech zdycha w rynsztoku, ablo wezmie sie do roboty, a nie siedzi jeden z drugim pod sklepem i chleje jabole, bo na nic lepszego go nie stac. i nie chodzi mi tu bynajmniej o sytuacje materialna.
kolo sie zamyka?

jesli poprzez aborcje odsetek takich ludzi sie zmniejszy bedzie to moj wklad. a ty, jesli chcesz mozesz pikietowac, czy dzwonic do rodzin poleglych.
Ofelia_AVE
7 Październik 2005, 13:48
wiesz nie z każde dziecko które trafi do domu dziecka jest skazane od razu na najgorsze ... jak byś trochę tam przebywał to byś wiedział .
A myslisz , że 10 , 20 lat temu nie było patologii ? że ona powstała dopiero w epoce New Age ? nonsens była tylko się o niej nie mówiło , bo nie wypadało , sasiedzi milczeli itp. zawsze na świecie pojawi się jakiś zwyrodnialec ale to nie znaczy , że trzeba teraz większośc ludzkości zabijać w zarodku
Można by długo jeszcze ten temat wałkowac szanuję Twoje zdanie ... ale mam odmienne , które już wyraziłam więc dajmy się wypowiedzieć innym
hazamat
7 Październik 2005, 13:55
ok, nie jest. ale, zauwaz, ze do domu dziecka trafiaja nie tylko dzieci, ktorych rodzicow nie stac na utrzymanie, ale i dzieci po prostu niechciane, ktorym, byc moze, zylo by sie o niebo lopiej w domu rodzinnym. i nie wmowisz mi, ze opieka jaka sa tam otaczane jest taka sama, jak opieka normalnej rodziny. i tez nie wszystkie dzieci nie sa skazane na najlepsze.
Ofelia_AVE
7 Październik 2005, 13:58
Naturalne jest , że nic w świecie nie zastąpi własnej matki i ojca - zgadzam się
a w domu dziecka są też i sierotki nie tylko Ci których rodzice nie umieli przejąć nad Nimi pieczy dla ich i własnego dobra
hazamat
7 Październik 2005, 14:04
co nie zmienia faktu, ze sa to wpewnym sensie wybrancy, bo ich rodzice zdaja sobie sytuacje ze swojej sytuacji materialnej, czy jaka by ona nie byla.
wielu innym sie po prostu nie udaje i koncza albo w beczce po kapuscie albo plodzac nastepne nikomu nie potrzebne bachory. i to wlasnie jest problem. a wedle tego, co powiedzialas, nie ma sensu sie nimi przejmowac, bo tak po prostu jest.

dlacze wiec zabraniac aborcji?
Ofelia_AVE
7 Październik 2005, 14:13
przejmuję się ich losem i nie powiedziałam że jest inaczej tylko , że do tego się przywykło .
ja aborcji nadal mówię NIE , uzasadnienie to hmmm można czytać od początku . Zdania nie zmienię . zamiast wprowadzać aborcję jestem za tym by usprawnić prawo adopcyjne , jest od groma rodzin , które chcą adoptować ale nie mogą ze względów różnych , opieszałość sądów , niezrzeczenie się praw do dziecka , długie i bzdurne procedury itp.
hazamat
7 Październik 2005, 14:19
przejmujesz sie ich losem? szczerze watpie. rzucisz czasem 'o, jak szkoda' i po problemie. zarzucisz mi pewnie, ze skad ja moge wiedziec, ale wnioskuje to z twoich wypowiedzi. oczywiscie moge sie mylic.

do aborcji tez sie przywyknie. wystarczy ja tylko wprowadzic w zycie.

co do prawa adopcyjnego: masz racje, ale ani ja, ani ty sie do tego nie przyczynimy, wiec problem nadal pozostaje.
Ofelia_AVE
7 Październik 2005, 14:24
ewidentnie się mylisz , być może zle zrozumiałeś moje wypowiedzi i stąd taka mylna opinnia
hazamat
7 Październik 2005, 14:31
troska o zycie jako takie, a troska o dalsze losy tego zycia, to jednak dwie osobne sprawy. zyc moze kazdy, ale zyc w godnych warunkach juz niestety nie.

[ Dodano: 7 Październik 2005, 14:32 ]
Ofelia_AVE
7 Październik 2005, 15:05
ten i tym podobne tematy zawsze będą wzbudzały kontrowersje i podział na tych TAK i na tych na NIE . To jest dość zrozumiałe ..ważne by szanować każde zdanie a już tym bardziej odmienne od swojego
Kosior
7 Październik 2005, 18:34
mniejsze zło ? perfidne zabijanie własnych dzieci i abrocja to dla mnie jedno i to samo ... zwyrodniali rodzice otoczeni patologicznym środowiskiem to norma jeszcze nie przywykłes ?
co nie znaczy , że każdy się z tym zgadza , jaka kolwiek forma zabójstwa jest perfidna i nie widze tu mniejszego zła .



Nie widzisz? Tak więc nakieruje Ci oczy: embrion nie czuje nic, żywa istota zaś cierpi. Widzisz już te mniejsze zło? Poza tym od kiedy Ty jesteś taka czuła na ludzkie cierpienia? Powiedz mi ile razy rzuciłaś choć złotówke komuś do kapelusza, gdy jej potrzebował, na operacje, na chleb, na nauke? No powiedz ile razy...
Ofelia_AVE
7 Październik 2005, 20:04
równie dobrze mogła bym zapytać Ciebie o to przyjołeś taktykę ataku na mnie tylko po to bym uwierzyła w Twoje zdanie ?
nie uwierze , mam wsłasne - dziękuję
i oszczędz sobie oceniania mnie , ja charytatywności Twojej nie oceniam , bo wiem że ma to nikłe pokrycie z prawdą jaka jest naprawdę a gdybyać to ja sobie mogę a mogę
ale już nie w tej kwestji.
PS. zobacz sobie 2 zdjęcie jakie zamieściła Ewelka , czy to oby napewno jest embrion ? nie wiesz bo nie pamiętasz czy coś czułes będąc w brzyszKu , do dziś się spierają czy jednak coś odczuwa płód czy nie ... myslę , że do tego nikt i tak nie dojdzie i pozostanie to wielką zagadką , naszych uczuć o ile ich nie wyrażamy też nikt nie odgadnie.
Kosior
7 Październik 2005, 21:55
równie dobrze mogła bym zapytać Ciebie o to



a pytaj, odpowiem Ci, że chyba nigdy nie rzuciłem nikomu złotówki do koszyka/kapelusza kiedyś pamiętam na tace dawałem i dziś żałuje jak cholera ale to chyba inna sprawa
Ofelia_AVE
7 Październik 2005, 22:09


Nie chodzi o Twoją charytatywność tylko o skłonności do przejmowania się ludzkim losem, jak widac jest on znikomy, tak więc przestań pier... mi tutaj farmazony typu: "przejmuję się ich losem i nie powiedziałam że jest inaczej tylko , że do tego się przywykło ."


szkoda z Tobą w ogóle gadać skoro masz takie płytkie pojęcie o ludziach , jeżeli robienie z siebie pokazówki jaki to jesteś wielki bo bronisz swojego dennego zdania waląc porównywania poczętego dziecka do zmarłych to już w ogóle daruj sobie temat o aborcji i zajmij się nekrofilią ... i kto tu głupoty pier... to ja nie wiem [/quote]
ewelka
8 Październik 2005, 01:19
Nie no, aborcja to jednym zdaniem pozbawienie życia. Tak samo jak morderca zabija człowieka - robi to on, to jego chora decyzja. Matka decydując się na zabieg, również podejmuje te decyzje i pozbawia życia.
Przeanalizowałam sobie ten temat i stwierdzam, że aborcja powinna być tak traktowana jak morderstwo, a nawet kara powinna być większa - bo zabito bezbronnego.
Zastanawiam się dlaczego ktoś wogóle wpadł na pomysł legalizacji, dlaczego nie zalegalizują zabijania ludzi?
Kosior
8 Październik 2005, 11:22
szkoda z Tobą w ogóle gadać skoro masz takie płytkie pojęcie o ludziach , jeżeli robienie z siebie pokazówki jaki to jesteś wielki bo bronisz swojego dennego zdania waląc porównywania poczętego dziecka do zmarłych to już w ogóle daruj sobie temat o aborcji i zajmij się nekrofilią ... i kto tu głupoty pier... to ja nie wiem



Fajnie, tylko co to ma do zacytowanego kawałka? Było o skłonności do przejmowania się ludzkim losem, skończyło się na nekrofilii. Kręcisz kota za ogon (wiem, inaczaje brzmi przysłowie, wiem, ale tu chodzi o coś innego) i usiłujesz zagubic gdzieś w temacie swoją hipokryzję, bywa, mnie to szczerze wali.
Ofelia_AVE
8 Październik 2005, 11:35
Kpisz to Ty sobie z tematu , lub może hmm ... interpretujesz to w taki sposób , że można to zle odebrać , i nie wyśmiewam się z tematu bo są różni ludzi i każdy może napisać , że jest za czymś co nam się akurat nie podoba ... no chyba , że się nie dopuszcza takiej możliwości ... ale jak już mawialiśmy i jak nadmieniła Ewelka różnie może być z tą selekcją ... zaczniemy od zarodka a za kilkadziesiąt lat skończy się na człowieku , apropo aborcji , wracam jeszcze raz do tematu , ''dmuchaj na zimne'' każdy wie jakie są konsekwecnje sexu lub jakie mogą być , to niewiedza ludzka w zakresie antykoncepcji doprowadza potem do radykałów ... czy oby problem w tym nie leży ?
po to wymyślili antykoncepcję by uniknąć takich wpadek .
pytanie tylko dlaczego jej nie stosują ?
może zachętą jest dreszcz dzikiej jazdy bez trzymanki ?
trafi się ? nie trafi ?
czyli , że to wychodzi na to iż ludzie w większości świadomie podejmują ryzyko a jak się piwa nawarzyło to trzeba je wypić .
wredna diablica
8 Październik 2005, 16:12
po to wymyślili antykoncepcję by uniknąć takich wpadek .
pytanie tylko dlaczego jej nie stosują ?


Ofelia grono jest takich kobiet co nie maja co na chleb polozyc a co dopiero wykupic tabletki za nie mniej niz 30 zl..miesiecznie,wiele jest takich kobiet co nawet sie zabezpieczaja ale przyjdzie do domu taki mezus moczymorda i wezmie sila..w ktorym momencie niby ta kobieta ma sie zabezpieczyc?Jako przyszly pedagog znasz zapewne wiele rodzin z takich domow patologicznych..powiedz jakie dzieci maja dziecinstwo,jaki start w zycie...jezeli oczywiscie zostana w tych domach a nie wyladuja w domach dziecka,w ktorych jak sama stwierdzilas dzieciaki maja lepiej,z czym nie do konca sie zgadzam bo dom rodzinny pozostaje zawsze tym co kazdy z tych dzieciaczkow chcialby miec,o czym marzy bedac w tej placowce i bardzo czest na marzeniach sie konczy,bo duzo dzieciakow nie ma szans na adopcje...wiele jest takich matek,ojcow,co nie powinni miec nigdy dzieci bo sa niedojrzali,wiele kobiet porzuca swoje dzieci,wiele zabija,inni zostawiaja ale katuja,niszcza psychicznie i fizycznie,za zycia skazuja takie dziecko na bol,cierpienie...podam Ci taki jeden przyklad rodzinka mama,tata i 6 dzieci,matka nie zna wszystkich imion swoich dzieciakow,aby podac rok urodzenia,musi zagladnac w dowod,blizniaki ktore ma to dla niej nie blizniaki,skoro jeden z nich ptrzyszedl na swiat 10 minut wczesniej,jest ograniczona strasznie,ojciec taki sam,w czasie wywiadu srodowiskowego schowany byl w lazience,okazalo sie to w czasie rozmow z matka,kiedy nie umiala odpowiedziec na pytania,miala problemy z czytaniem,bo okazalo sie ze z pismem i czytaniem jest na bakier wtedy poslala dziecko po mezusia..powiedz Ofelio co taka rodzina da dzieciom?Skoro kazde z nich bardziej zawadza,jest wiele takich rodzin,i dlatego jestem w pewnych sytuacjach jak wczesniej napisalam,za aborcja..ale z dopiskiem do 12 tygodniaa w domach dziecka wcale nie jest tak rozowo,kolorowo,dla nich czasami ten byle jaki dom,ktory mieli wczesniej jest duzo lepszy od bidula
hazamat
8 Październik 2005, 16:29
pytanie tylko dlaczego jej nie stosują ?


poniewaz ci sami ludzie, ktorzy najglosniej krzycza, ze aborcja jest zla staraja sie jednoczesnie udowodnic, ze rownie zla jest antykoncepcja.
Kosior
8 Październik 2005, 17:24
z tą selekcją ... zaczniemy od zarodka a za kilkadziesiąt lat skończy się na człowieku



Tak, bedziemy na chybił trafił wybierać ludzi, ustawiać pod murem i rozstrzeliwać, czy nie jest to czasem śmieszne? Nie. To jest głupie. Swoją drogą przecież wg. Ciebie aborcja jest zabiciem człowieka
Heidi
8 Październik 2005, 17:25
poniewaz ci sami ludzie, ktorzy najglosniej krzycza, ze aborcja jest zla staraja sie jednoczesnie udowodnic, ze rownie zla jest antykoncepcja.


Zgadzam sie, zbyt wiele jest takich przypadkow.
Ale nie wiem dlaczego tak obstajesz Ofelio za niezalegalizowaniem, skoro podziemie aborcyjne kwitnie i ma sie lepiej niz nie jedna placowka panstwowa. Po co w ogole ta cala gadka skoro takie cos istnieje? Rozumiem jeszcze gdyby z pozostawieniem starego porzadku wiazalo sie tez jakies rozwiazanie tej sprawy, na przyklad zwalczanie nielegalnych osrodkow aborcyjnych... ale niestety praktycznie nic sie nie robi w tym kierunku, a pomoc socjalna tez kuleje i pozwala na martretowanie, wykorzystywanie dzieci... i Bog wie co jeszcze.

Miedzy Bogiem a prawda, wolalabym zeby aborcja byla przeprowadzana legalnie, a nie w takich warunkach jak teraz. Moze gdyby temu procederowi towarzyszyla jakas inna inicjatywa, na przyklad pomoc psychologiczna, ktora mialaby na celu weryfikacje materialow za aborcja danego plodu... No nie wiem, to jest bardzo trudna kwestia.
ewelka
8 Październik 2005, 18:31
Swoją drogą przecież wg. Ciebie aborcja jest zabiciem człowieka Laughing


nie wiem czy to takie śmieszne ale to ja jestem tego zdania. Teraz zacznie się - w którym momencie człowiek staje się człowiekiem......
Ofelia_AVE
9 Październik 2005, 16:38
nadal będę za nie bo Wasze przekonywania mnie nie biorą ... swoje zdanie wyraziłam a jak chcecie sobie pojezdzić na czymś to idzcie do wesołego miasteczka
kuzwa no toć tylu ilu jest ludzi na ziemi tyle też jest odmiennych zdań i nie jedzcie po mnie bo swojego nie zmienię
tokowal
10 Październik 2005, 23:38
powinna być legalna ale powinna podlegać ramą prawnym, powinna być regulowana.
więcej się nie wypowiem bo nie powinienem się wypowiadać w tym temacie...
ewelka
10 Październik 2005, 23:40
No własnie, a w rządzie są sami prawie sami faceci i to oni się wypowiadają! ech...
tokowal
10 Październik 2005, 23:42
nie dla tego nie chcę się wypowiadać, nie ważne.

w każdym bądź razie nie uważam żeby taka decyzja mogła być podjęta przez samą matkę.
ewelka
10 Październik 2005, 23:43
No to mnie oświeć i powiedz przez kogo?
tokowal
10 Październik 2005, 23:55
przez obojga. wiesz jeżeli aborcja będzie dostępna masowo, to stanie się antykoncepcją "po" a to wcale nie jest dobre.
ewelka
10 Październik 2005, 23:58
przez obojga


no tak, ale są przeróżne sytuacje a najczęstszą to fakt iż kobieta zostaje z tym sama. Nigdy w życiu nie zrozumie tego żaden facet i właściwie nie wymagam tego.... jednak nie rozumię także kobiet, momentu w którym decydują się to zrobić
tokowal
11 Październik 2005, 00:02
możesz mi wierzyć...ja rozumię i to za dobrze.
WDR
17 Styczeń 2007, 17:29
Odświeżamy temat w związku z tym iż dawno tu nikt nie pisał. Co myslicie o aborcji ?
Mapecisko
17 Styczeń 2007, 18:07
Jestem za większa swobodą aborcyjna niż mamy teraz. Wydaje mi się że w większej ilości przypadków aborcja powinna być dostępna. Osobną sprawą jest że, powinna być prowadzona kampania informacyjna na rzecz antykoncepcji bo lepiej zapobiegać niż potem mieć dylemat co zrobić z niechcianą ciążą
Madzia
17 Styczeń 2007, 18:09
Ja jestem za aborcją ,ponieważ uważam ,ze kazdy ma prawo wyboru (każda matka ma pawo wybierać czy chce urodzić dziecko czy też nie ) .
Nie wiem czy gdzieś już ten temat był poruszany(jezeli tak to bardzo przerpaszam ale gdzies to mi moze umkneło ) ale uważam,ze jak taka dziewczyna czy kobieta ma urodzić np. chore dziecko a wie ,że sobie nie poradzi to lepiej jakby usuneła . Poza tym jeżęli ciąża jest zagrozona , po trzecie jeżeli została zgwałcona -to wedlug mnie ma prawo usunąć *pod warunkiem ,ze bedize tego chciala ) .

Zresztą Nasi kochani rządzący chcieli by ,żęby kobiety w Polsce mialy po kilanascie dzieci ,ale nikt tak sie nie pyta tych kobiet czy one chcą mieć tyle dzieci .
Green
16 Marzec 2007, 15:55
JAk dla mnie to zmiana konstytucji w tym wypadku jest bezsensem a pozatym aborcja byc powinna dozwolona jedynie w pewnych wypadkach
Pszczolka
17 Styczeń 2007, 18:38
Powinno zostać tak jak jest (przynajmniej tak mi się wydaje, że ciągle tak jest, chociaż słyszałam że miało się to w konstytucji zmienić): jeżeli dziecko jest poczęte z w wyniku gwałtu, jeżeli ciąża zagraża życiu matki lub jeżeli dziecko urodzi się z poważnymi powikłaniami-matka ma prawo usunąć ciążę.
Moje zdanie na ten temat niedawno się zmieniło, ale nie wiem czy znowu się nie zmieni i... A, niezdecydowana jestemm jezeli chodzi o usuwanie ciąży od tak sobie
mac84
17 Styczeń 2007, 22:22
Jak dla mnie to aborcja powinna być zakazana.
Jedynym przypadkiem, który bym dopuścił, to sytutacja, w której ciąża ewidentnie zagraża życiu kobiety.

Generalnie aborcja dla mnie to jedna z najohydniejszych form MORDERSTWA.

Dlatego, że wykonane na całkowicie bezbronnej osobie, człowieku, który nawet nie potrafi wyrazić co czuje, kiedy np. go rozrywają na kawałki żywcem..

Jimmy Page coś fajnego na ten temat zamieścił, co sprawiło że mało własnym sercem się nie udusiłem jak mi do gardła podeszło.
http://www.coolforum.pl/viewtopic.php?t=2156

Myślę ponadto, że samo zakazanie aborcji nie wystarczy... Na tym polu istnieje zbyt dobrze rozwinięty "czarny rynek usług"...
Rok rocznie (nie chcę zakłamać statystyki, bo słyszałem w jakimś programie) w Polsce wykonuje się kilkanaście tysięcy nielegalnych aborcji...
Narya
17 Styczeń 2007, 22:45
Polecam: http://www.geocities.com/...sce/aborcja.htm

Przy okazji aborcja w Polsce jest dozwolona w specjalnych okolicznościach (w wyniku gwałtu, dziecko które się urodzi będzie ciężkochore, poród jest zagrożeniem życia i zdrowia dla kobiety) za zgodą sądu.

W innych przypadkach aborcja jest oczywiście zakazana wg ustawy antyaborcyjnej.

Uważam, że oprócz tych wypadków które wymieniłem dobrze jest że aborcja jest zakazana.

Aborcja ze szkodą dla dziecka, ale także dla matki!
Pszczolka
17 Styczeń 2007, 22:49
Narya, mówiłam już o tym
Narya
17 Styczeń 2007, 22:53
Narya, mówiłam już o tym


To przepraszam w takim razie.
migotka
18 Styczeń 2007, 07:31
jesli kobieta zozstala zgwalcona to aborcja jest mozliwa [czy tez jesli zagraza zyciu dziecku lub matki] - 3b sie znac na prawie to bys wiedziała a jesli chodzi o zwykle przypadki to moim zdaniem niekoniecznie bo jesli 15letnie dziewczyna zgadza sie na sex to moim zdaniem napewno wie skad sie biora dzieci wiec moim zdaniem niekoniecznie chyba ze nie ma odpowiednich srodkow finansowych t ow tym momencie powinan oddac do domu dziecka a malzenstwa ktora chca dzieci nie opwinny meic zadnych problemow z adopcja... nie oszukujmy sie kazde dzieci wiedza skad sie biora dzieci i skoro sa na ty dorosle by sex uprawiac niech beda na tyle odpowiedzialne by je urodzic->oddac->czy tez same wychowac wraz z pomoca rodzicow
Green
18 Styczeń 2007, 09:15
Generalnie aborcja dla mnie to jedna z najohydniejszych form MORDERSTWA.



Dla mnie tez ale powinna juz donosic ciaze i urodzic dzidziusia i jezeli go nie chce niech zostawi w szpitalu toprzeciez ktos go pokocha i zaopiekuje sie nim a po co go zabijac i to jeszcze jak jest w lonie matki
migotka
18 Styczeń 2007, 10:44
doklandie tak ale sie zgadzamy jak stare dobre malzenstwo
Pszczolka
18 Styczeń 2007, 11:08
Widzę, że ludzie mają tu całkiem zdrowy pogląd na tą sprawę a w ogóle, to przecież nawet w wypadku gwałtu aborcja nie jest konieczna, jeżeli doszło do zapłodnienia... Bo przecież są specjalne tabletki, które trzeba przyjąć do 72h po stosunku... Więc... W czym problem?
Oczywiście. W uświadamianiu. Nikt mi nigdy o czymś takim nie mówił, na żadnej akcji o tym nie było, a wiem to tylko z gazety, z reklamy w niej.
Silen
18 Styczeń 2007, 12:44
Dla mnie aborcja jest zwyklym zabojstwem jeszcze nienarodzonego czlowieka.Kiedy chodzilam do gimnazjum nauczycielka od biologii puscila nam kasete z autentycznym nagraniem procesu aborcjii i przyznam ze niefajnie sie oglada jak najpierw plodowi odrywaja glowke,a potem rozrywaja na kawalki...Najbardziej przerazajacy byl widok kilkunastu, a moze kilkudziesieciu dzieciecych glowek lezacych w roznego rodzaju miseczkach i kublach-Ten widok zapamietam chyba do konca zycia.
Lekarz ktory dokonuje procesu aborcji jest dla mnie zwyklym rzeznikiem,a nie czlowiekiem ,ktory ma dusze!!Nie rozumiem jak mozna sie podjac tak makabrycznego czynu wobec niewinnej istoty!

Dlatego aborcji mowie zdecydowane NIE
alexz
18 Styczeń 2007, 12:49
Moim zdaniem aborcja nie powinna być legalna w Polsce, ponieważ niektóre kobiety czy też nastolatki mogą odebrać to jako zezwolenie na zabójstwo dziecka, bo skoro mogą dokonać aborcji to dla nich bez różnicy czy pozbędą się dziecka teraz czy później, takie jest bynajmniej moje zdanie.
alexz
18 Styczeń 2007, 13:06

Pewnie chodzi Ci o film "Niemy krzyk". Również oglądałam ten film, i szczerze mówiąc mam niemiłe odczucia po nim. Najgorszy był widok dziecka, które za wszelką cenę starało się uciec przed szczypcami, które je rozrywało, następstwem była oczywiście śmierć



Też oglądałam ten film i do tego ksiądz nam jeszcze pokazywał zdjęcia szczątek takich dzieci
migotka
18 Styczeń 2007, 14:11
widac ze sa pewnie przeciwnicy aborcji ...a wyobrazacie sobie [TYLKO do kobiet] taka sytuacje ze zosjaecie zgwalcone i poprostu czujecie wstydz niechec wrcz obrzydzenie do ciazy? i co chcecie urodzic takie dziecko z gwaltu ktore do konca zycia beda wam przypominac taka sytuacje jak gwalt??

a co dotych tabletek to sorry ale dla mnie to sa zwykle tabletki tlyko nie pamietam na co[prawdopodobnie na jelita czy cos takiego] bo koelzanka w liceum mowila ze one powoduja poronienia, wiec co to wogole jest? a jak jestes na tyle dojrzala by sex uprawiac to badz tez na tyle by wziasc na siebie cala odpowiedzialnosc
Green
18 Styczeń 2007, 14:57
widac ze sa pewnie przeciwnicy aborcji ...a wyobrazacie sobie [TYLKO do kobiet] taka sytuacje ze zosjaecie zgwalcone i poprostu czujecie wstydz niechec wrcz obrzydzenie do ciazy? i co chcecie urodzic takie dziecko z gwaltu ktore do konca zycia beda wam przypominac taka sytuacje jak gwalt??



Moze je urodzic ale nikt nie karze jej go wychowywac prawda
CRX-Angel
18 Styczeń 2007, 16:08
Jestem za aborcja tylko w niektorych przypadkach:
-kiedy matce zagraza ta ciaza
-kiedy ta ciaza jest wynikiem gwaltu

Ale jesli kobieta chce usunac dziecko tylko z tego powodu ze nie chce go miec nie chce wychowywac to dla mnie jest to smieszne. Przeciez moze je urodzic i oddac lub zostawic w szpitalu
psychol
18 Styczeń 2007, 16:12
CRX-Angel, popieram w 100%.
migotka
18 Styczeń 2007, 16:15
green ale choc raz poczuj sie dziewczyna.kobieta jesli ktos by cie zgwalcil chcialbys nosic dziecko pod sercem przez 9misiecy?? wiesz gwalt to nie jest fajne przezycie, nie dosc ze to jest meka fizyczna to jeszxcze psychiczna gdze ci idzie to na cale zycie to nie jest uderzei kolegi z klasy za to ze nie dales olowka tylko no wlozenie penisa bez pozwolenia!!
mac84
18 Styczeń 2007, 17:20
Zdaję sobie sprawę, że gwałt musi być cholernie ciężkim przeżyciem dla kobiety.

Ale powiedzcie mi, w jaki sposób zawiniło bezbronne dziecko które jest brutalnie rozerwane na kawałki, tylko dlatego że jego ojcem jest gwałciciel??

Co jest większym złem? zabicie bezbronnej nieczemu nie winnej istoty czy przetrzymanie tych 9 miesięcy i oddanie dziecka do adopcjii??
Green
18 Styczeń 2007, 17:27
migotka, ale mi chodzilo o kobiete ktora by np. zdecydowala sie juz takie dziecko urodzic nikt jej nie karze tego robi ale np. postanowila urodzic ale nie wychowywac tylko zostawia je w szpitalu
Pszczolka
18 Styczeń 2007, 17:45
Co do ciąży z gwałtu, Mac84, ja nie wiem co bym zrobiła, ale... Ciężko by było mi utrzymać taką ciążę... W moim krótkim, prawie 16-letnim życiu. Wyzywano by mnie od prostytutek itp. A przecież nie powiem kazdemu, że zostałam zgwałcona...
Wiem, że może pomyślicie, że z mojej strony takie uczucia są płytkie i nieludzkie, ale ten temat jest tak ciężki, że ludzie plączą się we własnych domysłach. Kobiety i mężczyźni patrzą na ten temat inaczej.
Green
18 Styczeń 2007, 18:02
Ciężko by było mi utrzymać taką ciążę... W moim krótkim, prawie 16-letnim życiu. Wyzywano by mnie od prostytutek itp. A przecież nie powiem kazdemu, że zostałam zgwałcona...



To dla ciebie samej bylo by bardzo ciezkie przezycie i sam bys niechciala nikomu tego powiedziec
filmex
18 Styczeń 2007, 20:01
Moze je urodzic ale nikt nie karze jej go wychowywac prawda


mac84
18 Styczeń 2007, 20:06
Brak edukacji seksualnej. Nikt nikogo nie zmusza do aborcji to dlaczego zmuszać kogoś do jej zaniechania?



Wiesz, to zależy od tego, jak się aborcję postrzega.

Jeśli np. ktoś to postrzega jako morderstwo (jak ja np.) to takie stanowienie o czyimś życiu w imię własnej wolności jest podobne do wyjścia na ulicę i zabijaniu niewinnego człowieka, bo mi przeszkadza, jest ciężarem (wspomniane 4-5 kg)...

Jeśli ktoś np. ma aborcję za zwykły zabieg, to taki czyn nic dla niego nie znaczy...
joamic
18 Styczeń 2007, 20:31
może wyda wam się to straszne ale.....

dla mnie większą krzywdą i trudniejsze do zniesienia byłoby oddanie dziecka do adopcji... nie potrafiłabym zapomnieć że gdzieś kiedyś zostawiłam moje własne dziecko... po prostu znaczyłoby to że jestem paskudną suką niczym nie różniącą się od zwierząt... oddanie dziecka do adopcji to ogromna krzywda dla dziecka! Jedynym usprawiedliwieniem jest skrajna bieda, kiedy matka nie jest w stanie zapewnić dziecku podstawowych potrzeb jak np pożywienie...

a aborcja.... no cóż... do pewnego okresu (nie wiem dokładnie ile on wynosi) sami lekarze twierdzą że nie można mówić o życiu... to zwykły zarodek który nie ma serca ani mózgu...
to jeszcze nie człowiek... także powinna być legalna aborcja.

Mimo że ja sama (raczej - w zależności od zaistniałych okoliczności - np gwałt) nigdy bym się na to nie zdecydowała, to uważam że każdy zna własne sumienie...

Aha... i dobrego argumentu użyła pszczółka... są tabletki - legalne ale na receptę które aby zadziałaby można użyć po stosunku chyba do 72 godzin....i one prowadza do poronienia.

Jeżeli uznamy że życie powstaje z momentem poczęcia to te tabletki również powinny być zakazane, a nie są... więc jest tu jakaś sprzeczność w samym prawie....
filmex
18 Styczeń 2007, 20:36
a aborcja.... no cóż... do pewnego okresu (nie wiem dokładnie ile on wynosi) sami lekarze twierdzą że nie można mówić o życiu... to zwykły zarodek który nie ma serca ani mózgu...
to jeszcze nie człowiek... także powinna być legalna aborcja.



jest to 1 trymestr (pierwsze 3 miesiące od zapłodnienia)
joamic
18 Styczeń 2007, 20:39
3 miesiące? eeee to chyba za dużo... w tym czasie chyba już są rozwinięte pewne części ciała... raczej 3 tygodnie!
MMERLIN
18 Styczeń 2007, 20:46
Aborcja tak, ale....
gwałt

genetyczna choroba dziecka (nieuleczalna)

zagrożenie życia dla matki (jako mąż w życiu nie pozwoliłbym urodzić w tedy dziecka, jeśli by moja żona umarła po takim porodzie to ja bym to dziecko znienawidził)

Mac, a powiedz mi, jeśli dziecko sioę rodzi z dużą chorobą genetyczną, o której wiedziano w czasie ciąży. Dziecko jest bardzo choe, bardzo cierpi i co? Pozwalasz na to? Skoro jestes przeciwny aborcji w kazdym problemie to wynika z tego, że tak.
filmex
18 Styczeń 2007, 21:08
3 miesiące? eeee to chyba za dużo... w tym czasie chyba już są rozwinięte pewne części ciała... raczej 3 tygodnie!



w PRL-u była dozwolona przez I trymestr

1 miesiąc życia: Dziecko jest wielkości ziarenka grochu, ma główkę i tułów zwinięty w łuk
2 miesiąc życia: dziecko osiąga 3 cm, waży 1 g W tym czasie pojawiają się pierwsze objawy ciąży
3 miesiąc życia: pod koniec dziecko waży już ok. 28 g i ma długości ok. 9 cm.

Wiesz rozwinięte to pojęcie względne, w pełni rozwinięte jest po urodzeniu
Martinus
18 Styczeń 2007, 21:09
Aborcja tak.

Niechciane dziecko to nieszczesliwe dziecko.

A czasami trup.
mac84
18 Styczeń 2007, 21:17

Mac, a powiedz mi, jeśli dziecko sioę rodzi z dużą chorobą genetyczną, o której wiedziano w czasie ciąży. Dziecko jest bardzo choe, bardzo cierpi i co? Pozwalasz na to? Skoro jestes przeciwny aborcji w kazdym problemie to wynika z tego, że tak.



ma prawo do życia...

A może wg ciebie można też wybić wszystkie kalekie dzieci które żyją na ziemi? bo przecież "cierpią"...

choroba genetyczna nie oznacza od razu cierpienia... To że dziecko urodziło się "inne" nie znaczy że z tego powodu cierpi...
Mapecisko
18 Styczeń 2007, 23:23
Mac ale może być cierpieniem dla swoich rodziców więc nie wydaje ci się że można je "zabić" na poziomie zarodka gdy jeszcze nic nie czuje a na pewno nie ma świadomości??
mac84
19 Styczeń 2007, 01:08
Mac ale może być cierpieniem dla swoich rodziców więc nie wydaje ci się że można je "zabić" na poziomie zarodka gdy jeszcze nic nie czuje a na pewno nie ma świadomości??



sorry Winnetou... jeśli rodzice chcą mieć dziecko, to godzą sią na potencjalne "skrajne"

przypadki i jeśli potrafią na prawdę pokochać swoje dziecko, to zrobią to niezależnie od tego,

czy będzie geniuszem, czy będzie "upośledzony" (cholera, nie lubię tego słowa...) i nigdy

narodzin nawet kalekiego dziecka nie będa rozpatrywać, w kategoriii CIERPIENIA.

Jeśli jednak patrzą niemalże czysto materialnie na kwestie potmostwa typu : będzie zdrowe= nasze dziecko,

a jak nie= na śmietnik z nim to ch... z nich nie rodzice i to ich powinno się

"zaborcjonować" zanim doprowadzą do ciąży...

Tak na marginesie: w którym momencie jesteś w stanie na pewno stewierdzić, że zarodek

coś już czuje lub jeszcze czegoś nie czuje??

Posługując się wcześniej przytoczonym przykładem zapytam:

Skoro zarodek (płód, czy jak zwać- nie pamiętam okresów ciąży z biologii) ucieka przed

chcącymi go rozerwać narzędziami chirurgicznymi, to czy można powiedzieć, że nic nie czuje?? Skoro czuje lęk przed śmiercią itp. to może posiada już wiele cech człowieka??

Może moje rozważania nie są w pełni przekonujące, ale litrową flachę temu, kto jest w stanie

ponad wszelką wątpliwość mi udowodnić, że w momencie aborcji nienarodzone dziecko

nic nie czuje...
joamic
19 Styczeń 2007, 09:59
ja ci tego nie udowodnię, ale lekarze pewnie to potrafią... tak jak pisałam wcześniej - dla mnie do momentu kształtowania się mózgu i serca nie można mówić o człowieku.cz o zarodku.
mac... wszystko się rozchodzi o to że niechciane dziecko - jest niekochane i często rodzice takiemu dziecku potrafią to w brutalny sposób okazać, poniżając je albo oddajac do adopcji.
Jak dla mnie jest to potworniejsza krzywda dla dziecka, która odciska się w psychice dziecka na całe życie....
Jeśli można zaoszczędzić jednemu dziecku tego cierpienia to jestem za!
I pomijam tu kwestię że to rodzice są skur....
Narya
19 Styczeń 2007, 10:33
Tak na marginesie KK jest za aborcją w dwóch przypadkach: gwałtu oraz zagrożeniu życia i zdrowia matki i dziecka (dziecka=jeśli wiadomo, że będzie upośledzone). W innych przypadkach mówi zdecydowane nie. Więc nie bądźmy bardziej święci niż ortodoksyjny KK, ok?

Osobiście uważam, że aborcja jest ZŁA, ponieważ STWARZA NEGATYWNE BODŹCE NA PSYCHICE MATKI, KTÓRA PODDA SIĘ ABORCJI, a co gorsza TE BODŹCE POZOSTAJĄ DO KOŃCA ŻYCIA. To tylko krok do jej depresji..
joamic
19 Styczeń 2007, 10:56
Osobiście uważam, że aborcja jest ZŁA, ponieważ STWARZA NEGATYWNE BODŹCE NA PSYCHICE MATKI, KTÓRA PODDA SIĘ ABORCJI, a co gorsza TE BODŹCE POZOSTAJĄ DO KOŃCA ŻYCIA. To tylko krok do jej depresji..



może niech matka sama zdecyduje o własnym sumieniu...?
i może niech sasma zdecyduje czy jest to w stanie znieść psychicznie?

jak dla mnie niechciane dziecko - poniżane bądź wychowujące się bez matki ma większe uszczerbki na psychice... dziecko nie rozumie dlaczego matka je bije, albo dlaczego nie ma przy nim mamy bo go nie chciała..... i niestety ale zdarzenia z dzieciństwa zawsze ale to zawsze odbijają się na przyszłym życiu! !
tak jak dzieci wychowujące się w rodzinie patologicznej gdzie ojciec albo matka pije - ma duże prawdopodobieństwo że też będzie piło albo że zwiąże się z kimś podobnym do ojca...
mac84
19 Styczeń 2007, 11:25
Tak na marginesie KK jest za aborcją w dwóch przypadkach: gwałtu oraz zagrożeniu życia i zdrowia matki i dziecka (dziecka=jeśli wiadomo, że będzie upośledzone). W innych przypadkach mówi zdecydowane nie. Więc nie bądźmy bardziej święci niż ortodoksyjny KK, ok?



Nie wiem co sądzić, bo o ile dobrze pamiętam to mi na religii kilka lat temu że KK jest za

aborcją TYLKO w przypadku gdy ciąża zagraża życiu matki...

Ponadto twierdzili, że dziecko pochodzące z gwałtu można oddać do adopcji. Aborcja natomiast jest

grzechem równym co najmniej morderstwu...

Może co katecheta to inne poglądy KK
migotka
19 Styczeń 2007, 14:07
jak to co jest gorzein, nie mozna tak to dzielic dzicko rozrywac czy ojcic gwalciciel? a moze rozrywanie dziecka a bol psychiczny przez 9 miesiecy a moze nawet do tego ze jestes dziwka? hmm..... co by tu wybrac?
Martinus
19 Styczeń 2007, 15:21
Uwazam ze niechciane dzieci moga zostac bardzo latwo zniszczone psychicznie. Tudziez i fizycznie, kiedy np. rodzice nie sa gotowi na dziecko. Doprowadzi to do stresu, byc moze i czestych kar cielesnych i ogolnie nie chcialbym byc w skorze niechcianego dzieciaka ktory sie urodzil... na przyklad jedna para zamiast skorzystac z aborcji utopila swoje dziecko w beczce po kapuscie. Po takim zdarzeniu dziwie sie przeciwnikom aborcji.
migotka
19 Styczeń 2007, 18:47
dokladnie tak wiec nawet nie byli swiadomi zemoga oddac dzieckodo osrodka ipozbyc sie praw rodzicielskich
Narya
19 Styczeń 2007, 20:02
Trochę przesadziłem z ta swobodą KK w sprawie aborcji.
Musi działać profilaktyka na temat aborcji, dopiero wtedy gdy w pełni się rozwinie o aborcji może samodzielnie podejmować kobieta w ciąży.

Aktualnie jest tak, że aborcja wykorzystywana jest do usuwania niechcianych ciąż, zwłaszcza wśród młodych dziewcząt które "bawią się w łóżku"... Jako że jestem zdania, by stosunek seksualny służył głównie prokreacji, aborcja powinna być zakazana oprócz przypadków zagrożenia życia i zdrowia oraz gwałtu, a powinna rozpocząć się akcja profilaktyki o aborcji.
Mapecisko
19 Styczeń 2007, 20:09
Seks ma służyć tylko prokreacji? uuuuuu to by było przykre i mogło by odebrać sens małżeństwa związku....( nie uważam że chodzi tylko o sex)
Ale świat byłby wtedy o wiele smutniejszy i gorszy niż jest teraz!
Martinus
19 Styczeń 2007, 20:23
Poza tym dziecko jaka kara za stosunek bez zabezpieczenia to tez zazwyczaj niechciane dziecko, wiec cholera czemu po prostu nie zezwolic na aborcje. Bogaci badz zdesperowani i tak zrobia to na czarno i nikt sie nie dowie.

[ Dodano: Pią 19 Sty, 2007 20:26 ]
joamic
19 Styczeń 2007, 20:55

Jako że jestem zdania, by stosunek seksualny służył głównie prokreacji



Czyli odrzucasz w ten sposób wszelkie sposoby antykoncepcji, tak? Wszelkie prezerwatywy, tabletki antykoncepcyjne i inne - mijaja się z twoim założeniem. Więc pytam - masz zamiar całe życie żyć bez seksu czy klepać dzieci ile wlezie?

I znowu kłania się tu KK.... żadnych prezerwatyw i innych środków antykoncepcyjnych bo seks to nie jest akt miłości lecz sluży wyłącznie to płodzenia dzieci... no a potem mamy patologiczne rodziny gdzie jest 10 dzieci nie mających co jeść, albo tysiące błąkających się dzieci po sierocińcach......
Martinus
20 Styczeń 2007, 00:31
Wogole przyjemnosc z seksu odrzuca, skoro tylko dla prokreacji no bo przeciez chodzi tylko o to zeby sie rozmnozyc
filmex
20 Styczeń 2007, 09:16
jeśli rodzice chcą mieć dziecko, to godzą sią na potencjalne "skrajne"
przypadki i jeśli potrafią na prawdę pokochać swoje dziecko, to zrobią to niezależnie od tego, czy będzie geniuszem, czy będzie "upośledzony"



Dobra może ty jesteś w stanie zaakceptować takie dziecko, natomiast większość ludzi nie - pragną mieć zdrowe piękne dziecko (no i co tu się dziwić)
mac84
20 Styczeń 2007, 09:19
Wiem, że się ze mną nie zgadzasz ale pozwólmy kobietom decydować o własnym ciele. Ciąża robi niezłe spustoszenie na ciele i życiu kobiety, i jej rodziny.



Wiesz, ja nie mam nic przeciwko temu, żeby kobieta decydowała o swoim ciele...niech robi z nim co chce...

Ale dokonując aborcji odbiera życie innej istocie...
Ofelia_AVE
20 Styczeń 2007, 10:39
Ciąża robi niezłe spustoszenie na ciele i życiu kobiety, i jej rodziny.


lol
Madzia
20 Styczeń 2007, 10:47
mac84 napisał/a:
jeśli rodzice chcą mieć dziecko, to godzą sią na potencjalne "skrajne"
przypadki i jeśli potrafią na prawdę pokochać swoje dziecko, to zrobią to niezależnie od tego, czy będzie geniuszem, czy będzie "upośledzony"



Oki zgadzam się z Tobą ,bo nie raz w telewizji się słyszy ,że rodzice ma bardzo chore dziecko ,sparaliżowane itd i pomimo wszystko kocha je i pomaga . Tylko ,że nie wszyscy są tacy silni by podjąć taką decyzję ,bo jest to bądż co bądz wyrzeczenie się i przelanie swoje miłości na to dziecko . Tak jeżeli ktoś decyduję się na dziecko to obojętnie jakie ono jest czy zdrdowe czy chore powinno sie jej kochać ,ale tak w większości wypadkach nie ma .

Poza tym ja może troche z innej beczki a co ma zrobić kobieta ktora mieszka pod jednym dachem z 6 dziecmi ,alkoholikiem na ,ma pokoj z kuchnią nie ma na chleb a jest w ciazy z kolejnym a np. nie chce kolejnego dziecka . A może to dziecko nie chce żyć w takiej rodzinie ,zaraz moze mi Mac powiedzieć ze :

Ale dokonując aborcji odbiera życie innej istocie...


ale czy ktoś się takiego maleństwa pytał czy chce w takiej rodzinie przykładowo żyć
mac84
20 Styczeń 2007, 12:23
Może i nikt nie pytał... Ale dokonując aborcji dokonujemy wyboru za nienarodzone dziecko i

mamy w najlepszym przypadku 50% szans że akurat to dziecko by tego chciało...

Ale zawsze wygodnie można usunąć ciążę w imię "dobra dziecka'' ( ) fajnie brzmi ...
Martinus
20 Styczeń 2007, 12:55
Zarodek to nie dziecko, wiec zabijanie zarodka to nie zabijanie dziecka. A czy dziecko by chcialo zyc, czy nie, nie pytaj 3miesiecznego ploda tylko osobe ktora ma wystarczajaco rozwiniety mozg zeby Ci na to odpowiedziec.

Owszem, uwazam ze zabicie ploda to nie jest zbrodnia. Nie mozna nazwac zabojstwem tzwanego morderstwa dokonanego na nienarodzonej istocie. To tak samo jakby powiedziec ze seks z prezerwatywa jest zly bo nie dopuszczamy do narodzenia istoty ktora BYC MOZE chcialaby zyc.

I w ten sposob zabijamy nie stworzony jeszcze plod.
MMERLIN
20 Styczeń 2007, 13:04
Swoją droga zastanawia mnie bardzo, jak ludzie którzy często np. są przeciwko karze

śmierci (choć nie twierdzę że u reszty forumowiczów jest tu jakies powiązanie, bo nie pamiętam kto był za a kto przeciw KŚ),



według Kodeksu Cywilnego istota nabiera praw dopiero po urodzeniu a nie po poczęciu.
mac84
20 Styczeń 2007, 14:27
kodeks kodeksem...

w średniowieczu można było ludzi karać surowo za byle co...

kodeks to tylko prawo staowione...

Pozatym sama dyskusja jest na temat tego, czy aborcja powinna być zakazana, a nie odnośnie tego jak jest a nie jest.
WDR
20 Styczeń 2007, 16:51
Jesli ktoś chce usunąć bo wpadł to powinno to być dozwolone bo jak nie chce tego dziecka to wyrzuci do smietnika zaraz po urodzeniu albo będzie bił przez całe dzieciństwo więc niech usunie i po problemie.
Silen
20 Styczeń 2007, 17:14
więc niech usunie i po problemie.



Problem to dopiero moze sie pojawic, kiedy kobieta usunie plod. Moze nie za tydzien, nie za miesiac, ale NA PEWNO po jakims czasie zaczna ja dreczyc wyrzuty sumienia i zacznie zdawac soebie sprawe z czynu do jakiego dopuscila. Wiec niech lepiej je urodzi mimoze niechciane i odda do domu dziecka, lub do adopcji. Bedzie miala przynajmniej spokojne sumienie. ze nie zrobila nic zlego i bedzie wiedziala ze ono gdzies zyje. To duzo lepsze niz czuc sie potem jak morderczyni!
Monia
20 Styczeń 2007, 17:48
Ja jestem za zakazem aborcji w Polsce.
WDR
20 Styczeń 2007, 18:08
Silen
20 Styczeń 2007, 19:36
Tak sądzisz Że gdy kobieta odda dziecko do adopcji ma czyste sumienie, przecież nie zrobiła nic złego



Nie twierdze, ze kobieta, ktora oddala dziecko do adopcji ma czyste sumienie, ale przynajmniej NIE JEST MORDERCZYNIA, to samo dotyczy wyrzucenia dziecka na smietnik!
Juz lepiej odac to dziecko do adopcji, bo przynajmniej ono ZYJE!
A co z prawem, ktore przysluguje kazdemu PRAWEM DO ZYCIA
mac84
20 Styczeń 2007, 19:46
Spójrzcie na to inaczej:

Jeśli kobieta nie chce dziecka, może je oddać do adopcji (to już zostało napisane)...

Czasami (lub często nawet) zdaża się tak, że jak kobieta urodzi dziecko, którego wcześniej

chciała, to obudzi się w niej instynkt macierzyński, zobaczy swoje maleństwo i je pokocha...

Co jest lepsze: dać jakąś tam (może nawet małą) szansę na to że matka zmieni zdanie i

pokocha dziecko a nawet jeśli nie to oddane do adopcji może sobie ułożyć życie, czy lepiej

dokonań NIEODWRACALNEGO AKTU ZABICIA DZIECKA??

Wg mnie można mieć własne zdanie typu:

"jeśli miałabym sie urodzić niechciana i trafić do adopcji, to wolałabym nie żyć"

Ale dokonując aborcji decyduje się nie przeciez za siebie, ale nienarodzone dziecko,

które być może byłoby szczęśliwe, że dano mu szanse życia, może nawet zostałoby drugim Einsteinem...
Silen
20 Styczeń 2007, 20:08


Co jest lepsze: dać jakąś tam (może nawet małą) szansę na to że matka zmieni zdanie i

pokocha dziecko

które być może byłoby szczęśliwe, że dano mu szanse życia, może nawet zostałoby drugim Einsteinem...



I ta szansa automatycznie staje sie urodzenie tego dziecka!
joamic
20 Styczeń 2007, 21:24
ja tak tego nie widzę....

dla mnie to nie jest morderstwo.... to po pierwsze

a po drugie - jakoś jak pomyślę o tych tysiącach nieszczęśliwych dzieci w sierocińcach...

ciągle piszecie o adopcji... a to takie egoistyczne wobec dzieci...

no nie... sama adopcja jest rzeczą dobrą... ale jaki procent dzieci ma tą szansę?
Heidi
20 Styczeń 2007, 21:44
Moze aborcja powinna byc dozwolona, moze zlikwidowaloby to szara strefe, moze jest to morderstwo nienarodzonego zycia, ale aborcje byly i beda. Teraz tylko moga odbywac sie w gorszych warunkach, a jezeli zostani zalegalizowana te warunki sie poprawia, wiec moze nie byc zadnych powiklan fizycznych.

Osobiscie nie usunelabym ciazy ze wzgledow widzimisie, mialabym wyrzuty sumienia, a wizja malenstwa przesladowalaby mnie do konca zycia. Natomiast, gdyby plod byl chory lub uszkodzony, to inna sprawa. Wiadomo, ze kazda matka kocha swoje dziecko, nie wazne jak jest chore, ale dzieci z powaznymi uszkodzeniami nie powinny sie rodzic, nie chodzi o to, ze powinno sie je zabijac, ale o to ze po prostu nie zasluguja na wieczny bol i uposledzenie. To niesprawiedliwe, ze im sie to przytrafia. Sprowadzajac powaznie chore, uposledzone dzieci na swiat wyrzadzamy im krzywde. Takie dziecko nigdy nie bedzie mialo szansy zycia pelna piersia.

Nie mam problemu moralnego z aborcja takich uszkodzonych plodow. Nie jest to w pelni uformowany czlowiek, tylko nieraz zlepek komorek.

Tak w ogole, to moge sobie teoretyzowac, a tak naprawde nie wiem co bym zrobila gdybym byla postawiona w takiej sytuacji. A mezczyzni to juz zwlaszcza nie powinni wypowiadac sie z taką pewnoscia, bo nigdy nie beda nami i nigdy nie beda musieli doswiadczac takiej rozterki.
Black_mamba
21 Styczeń 2007, 08:49
[quote="Silen"
Wiec niech lepiej je urodzi mimoze niechciane i odda do domu dziecka, lub do adopcji. To duzo lepsze niz czuc sie potem jak morderczyni! [/quote]

Jeżeli kobieta nie ma oparcia w rodzinie, mężczyzna z powodu ciąży zostawił ją, jest zupełnie sama, bez środków do życia to nie jest jej tak łatwo urodzić. Przecież przez to dziecko została zupełnie sama, przez to dziecko jej życie legnie w gruzach.. ona go nienawidzi, dlatego to robi.

Osobiści jestem przeciwnikiem aborcji, ale rozumiem i zdaję sobie sprawę z tego jak ciężko jet przyszłej matce.
ewelka
21 Styczeń 2007, 11:33
Dla niektórych dzieci to juz lepsza byłaby śmierć, i nigdy nie urodzenie się, niż świadomość że jest niekochane, nikomu nie potrzebne.


jednak tak do końca sama nie wiesz, co dzieciak o tym sądzi. A żeby się dowiedzieć, trzeba urodzić, wychować i zapytać.
Zalegalizowanie spowoduje fale usunięć, przecież sami widzicie jaki procent ludzi stawia na kariere...
a kobiety? Przecież usunięcie może spowodować różne komplikacje zdrowotne i choćby się zdecydowały na "zabicie" to i same przy tym mogą stracić życie - to w najgorszym przypadku...
zawsze można zostać bezpłodną a kiedyś przyjdzie czas, kiedy się obudzi w kobiecie intuicja matki....

aborcja to śmierć w obie strony...

już prędzej jestem za oddaniem dziecka do rodziny zastępczej - to dla kobiet, które wybrały kariere... a dla niechcianych dzieci - adopcja...

LUDZIE - DAJCIE IM ŻYĆ... ONE NIC ZłEGO NIE ZROBIłY POZA TYM, ŻE CHCĄ ŻYĆ
joamic
21 Styczeń 2007, 12:08
tak wszyscy piszą że te dzieci zasługują na to żeby żyć......

a ja sobie zadaję pytanie - czy życie jest nagrodą

czy życie w nieszczęściu, odrzuceniu, biedzie, osamotnieniu to dar?

mi tam ta wizja opuszczonych, poniżanych, bitych dzieci wcale się nie podoba...

i to właśnie dlatego że nie zasługują na takie traktowanie, na takie życie...

czy w państwach gdzie aborcja jest legalna masowo wykonuje się ten zabieg? nie...
no więc o co chodzi? jedynie polepszają się warunki w jakich ten zabieg jest przeprowadzany, a na kobiecie jest mniejsze obciążenie psychiczne...
ewelka
21 Styczeń 2007, 12:22
nie które dzieci adoptowane szukają swoich biologicznych


szukają bardziej z ciekawości. Ale czy rodzicem jest ten który spłodzi? czy ten który wychowa?
Biologia nadaje tylko prawo pierwszeństwa. Moją córke ojciec porzucił, nie chce jej znać. A jednak dziewczyna widać, że chce żyć, chce się rozwijać i czeka na moment aby zapytać się go DLACZEGO. Tyle rzeczy ją spotkało dobrych i to wszystko miałam jej odebrać z powodu troche przykrości związanych z pytaniami do ojca?
Życie nie jest sielanką i nie znam człowieka, który nie przeżywa chwil smutku, rozpaczy.... wygląda na to, żeby im to oszczędzić, to zdałoby się wszystkich pozabijać już od razu

Niechiane dzieci może faktycznie mają trudniejszy start, ale za to zakładając własną rodzine starają się aby własnej rodziny coś takiego nie spotkało i starają się aby było jak najlepiej...

a co z dziećmi urodzonymi, kochanymi, bez problemów? Dorastają i krzywdzą w większości przypadkach innych ludzi.

Nie ma reguły.... skoro powstało życie trzeba dać mu szanse
filmex
21 Styczeń 2007, 17:19
Zalegalizowanie spowoduje fale usunięć, przecież sami widzicie jaki procent ludzi stawia na kariere...
a kobiety?



Wątpie, szara strefa jest bardzo duża - poznamy tylko prawdziwe dane. Ten kto jest zdecydowany usunać ciąże to i tak to zrobi jak nie w Polsce to chodźby w Szwecji.
migotka
21 Styczeń 2007, 18:19
sex jest takze dla przyjemnoscio wkoncu sa srodki antykoncepcyjne wiec mozna uwazac.... ale jednak powino sie wiedziec jakie moga byc tego konsekwencje
MMERLIN
21 Styczeń 2007, 22:31
Zalegalizowanie spowoduje fale usunięć, przecież sami widzicie jaki procent ludzi stawia na kariere...



No tak, dlatego należy zostawić to w takiej postaci jak jest teraz, czyli usówanie ciąży tylko w wybranych przypadkach (gwałt, choroba genetyczna)
joamic
21 Styczeń 2007, 23:28
czy w państwach gdzie ją zalegalizowano spowodowało to jakąś falę masowego usuwania ciąży

nie znam statystyk ale nie wydaje mi się...

jedynie co - to pozwoliło na odbywanie się tego w normalnych warunkach, a z drugiej strony odciążyło kobietę psychicznie... wiadomo że jeśli coś się robi zgodnie z prawem to i łatwiej to wytłumaczyć... a przeciez kobieta która tego nie chce zrobić bo jest to sprzeczne z jej światopoglądem wartościami i uczuciami to i tak tego nie zrobi...
Green
22 Styczeń 2007, 10:28
sex jest takze dla przyjemnoscio wkoncu sa srodki antykoncepcyjne wiec mozna uwazac.... ale jednak powino sie wiedziec jakie moga byc tego konsekwencje



Wszystko jest dla ludzi ale z glowa a pozatym tzreba brac odpowiedzialnosc za to co sie robi
migotka
22 Styczeń 2007, 16:46
ale arodek czy tez plod to wedle prawa jest do 21 dnia 'ciazy' a jak sie urodzi nawet martwe bo albo poz=wyzej 500g albo i tez powyzje 181dni plodowego zycia ze sie wyraze, a uklad nerwowy dziecka pozno sie ksztlatuje

[ Dodano: Pon 22 Sty, 2007 16:47 ]
Green
22 Styczeń 2007, 16:51
ale arodek czy tez plod to wedle prawa jest do 21 dnia 'ciazy'



Plod jest wtedy kiedy znajduje sie w lonie matki noworodkiem nazywamy dziecko gdy przychodzi na swiad i nieznajduje sie juz w lonie matki i niejest z nim w zaden sposob polaczone
migotka
23 Styczeń 2007, 09:32
to mowisz we dlug biologii ale ja mowie w sensie prawnym
Green
23 Styczeń 2007, 10:24
Ja tez mowie w sensie prawnym mialem to na demografi spoleznej
migotka
24 Styczeń 2007, 16:26
to mamy innezrodla hhihihi
Idek
27 Luty 2007, 14:34
Podczepie to pod ten temat, aczkolwiek to troche szersza sprawa

Właśnie przeczytałem sobie ciekawy artykuł o proponowanych zmianach w konstytucji, by wzmocnić tzw. "ochronę życia". W skrócie jest plan by do istniejącego art. 38. ustawy zasadniczej, który brzmi:
"Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia"
Dodać słowa: "od momentu poczęcia".... co o tym sadzicie? Bo wbrew pozorom tu nie chodzi tylko o aborcję, lecz także o wykorzystywanie do celów naukowych zygot itd. Według mnie jest to już lekkie przegięcie, nawet w dość konserwatywnych zachodnich krajach odchodzi się od tak drastycznej metody ochrony życia. W końcu np. w Wlk. Brytanii zezwolili już na badania medyczne, nie wspominając już o aborcji w wielu krajach. Czy my tzn. Polska jak zwykle musimy iść pod prąd?

Oto link do całego artykułu: http://wiadomosci.onet.pl/1493786,11,item.html

Pozdrawiam,
Idek

ps. tak troche z przymróżeniem oka, w artykule pojawia się fragment o niby kompromisowym zapisie w konstytucji:
"Rzeczpospolita Polska chroni życie dzieci poczętych, przez ustawodawstwo i wysiłki władz publicznych".

Jak to przeczytałem to nie wiedzieć czemu od razu stanął mi przez oczami Lepper i Łyżwiński Bo w sumie zastanawiam się jakie to sa dzieci poczęte przez ustawodawstwo Bo przez wysiłki władz publicznych to podejżewam, że chcą chronić dzieci Lepperów itp
Doktor
16 Marzec 2007, 17:35
"Ja jestem za aborcją gdyz wole zeby kobieta usunela dziecko niz go zabiła po urodzeniu lub wywalila do smietnika."

Jak możesz mówić takie rzeczy Każda kobieta wie że po urodzeniu może na własne życzenie zostawić dziecko w szpitalu bez żadnej odpowiedzialności, po prostu zrzec sie praw do dziecka - jest 100 par które niemogą mieć dzieci i z chęcią by zabrały takiego "bobaska" do siebie ! Dlaczego takiej DURNEJ kobiecie łatwiej jest wyrzucić dziecko do śmietnika ? Skoro juz urodziła to niech zostawi w szpitalu i ma świety spokój Nie raz sie słyszało że kobieta w szpitalu zostawiłą w ten sposób 3 dzieci ! ale lepsze to niż 3 małe istoty na śmietniku czy też usunięte z tego świata poprzez aborcje... I to i to jest morderstwem i niema na to wytłumaczenia, a to że jedni są za aborcją a inni nie wynika z sytuacji w jakiej sie znajdują ale należy nazywać rzeczy po imieniu i koniec.
Mało która wie że po aborcji jej szanse na ponowne zajście w ciaze wynoszą 2% i jest to sprawiedliwa kara, jestem za tym by lekarz tak usunął by ten procent był równy 0 !
Potrafił bym zrozumieć osobe zgwałconą że podejmuje sie aborcji, lub gdy ciaża zagraża życiu i dziecka i matce jednak niezmieni to faktu że ZABIJA sie człowieka który niejest niczemu winien...
adam
16 Marzec 2007, 20:54
ponowne zajście w ciaze wynoszą 2%


gdzieś ty to wyczytał...?
jestem za aborcja ale tylko wtedy jak kobieta zostaje zgwałcona i chce usunąc ciąze...sam gwałt jest wielkim przezyciem a noszenie dziecka gwałciciela..moj mozg nie obejmuje bolu jaki musiałaby kobieta przejsc nosząc to dziecko , czuc jego ruchy...i w kazdej chwili wracac do tego zdazenia...nie mowie tu o aborcji w połowie ciązy tylko na samym początku...takze jestem "za" gdy zagraza to zyciu kobiety lub gdy widomo ze dziecko bedzie nieuleczalnie chore...owszem niektóre kobiety godzą sie na poród mimo ze ich maleństwo przyjdzie na świat niepełnosprawne i chwała im za to ale nie kazda kobieta chce aby jej dziecko dorastało w bolu i cierpieniu....poza tym jeśli chodzi o aborcje śmiać mi sie chce jak facet sie wpier...w łono kobiety...to ona powinna decydowac o swoim zyciu i zyciu dziecka...(poddkreślam mowie tu o początku ciązy..pierwsze tygodnie)...poza tym jezeli kobieta juz zdecyduje sie urodzic to faktycznie lepiej jest zostawic w szpitalu niż zostawiac w śmietniku....przeciw aborcji jestem wtedy gdy kobieta "wpadnie"i stwierdzi ze nie chce miec dziecka...to juz inna sprawa..ogolnie jestem za tym aby to kobieta decydowała sama o sobie...ja jestem ZA
Madzia
20 Marzec 2007, 21:54
przeciw aborcji jestem wtedy gdy kobieta "wpadnie"i stwierdzi ze nie chce miec dziecka...to juz inna sprawa..ogolnie jestem za tym aby to kobieta decydowała sama o sobie...ja jestem ZA



Ja przeczytalam Twojego posta Adamie i w pełni sie z nim zgadzam ,to co Ty napisales to ja sie podpisuje dwoma rekami pod tym Tylko zastanawia mnie fakt jeden iż jestes przeciwny wtedy gdy kobieta "wpadnie . - sa rozne sytuacje dlaczego wlasnie on nie chce miec dziecka bo np. "wpadla " z wlasnej glupoty , bo np. zyje z facetem ktory nie chce miec dzieci a Jego bardzo kocha ,bo nie chce dac temu dziecku takiego zycia w jakim ona żyje ,i jeszcze duzo innych takich sytuacji ,mozemy tak gdybac do jutra . Tak jak to powiedziales w ostatnim zdaniu kobieta ma prawo SAMA deycdowac o tym czy chce miec to dziecko czy tez nie . Ja jestem ZA

Najlepiej uchwalac ustawy gdy sie nie ma zielonego pojecia o toym jak kobieta sie czuje itd .
Doktor
21 Marzec 2007, 16:31
Hmm a ja sie tam z wami niezgadzam moze jestem staroświecki no ale co tam To jest takie proste "USUNĄĆ DZIECKO" prawda czemu by nie skoro technika na to pozwala ciekaw jestem co by te dziecko powiedziało gdyby MOGŁO cokolwiek powiedzieć - niezapominajmy że pozbywajac sie "problemu" pozbywamy sie człowieka, my niejesteśmy zwierzętami

Zdecydowanie jestem za w 1 przypadku - gdy zagraża to życiu matki i dziecku,

Moge sobie tylko wyobrazic jaki to jest ból dla kobiety zgwałconej uwazam że taka osoba ma prawo wtedy decydować choć mówie to z ciężkim sercem bo jak by niebyło zabija sie w ten sposób CZŁOWIEKA, ma prawo wtedy decydować bo ona tego niechciała...

Bo jeśli chodzi o osoby które "wpadły" to to jest temat rzeka, jestem wtedy zdecyowanie przeciw !
adam
21 Marzec 2007, 18:06
hmm w którym momencie sie z nami nie zgadzasz bo sie pogubiłem...piszesz ze ZA jesteś jak zagraza to zyciu, nastepnie Za jak zostaje zgwałcona..wiec jak rozumiem przeciw jesteś jak jest w 100% pewne ze dziecko ma sie urodzic chore np. z wodogłowiem ?
Doktor
21 Marzec 2007, 18:15
Napisałem przecież że jeśli zagraża to rzyciu, to jestem "za"
Niezgadzam sie na aborcje "bo wpadła"
Zgadzam sie tylko w tych 2 przypadkach i koniec
adam
21 Marzec 2007, 18:24
my tez sie nie zgadzamy na aborcje przy "wpadce" kobiety...ale dlaczego nie chcesz sie zgodzic jak kobieta moze urodzic chore dziecko?? były podane 4 powody...1)zagraza zyciu, 2)gwałt, 3)dziecko chore, 4)wpadka..a co z 3 pkt?? jakie jest twoje zapatrywanie na to?
Doktor
21 Marzec 2007, 18:30
Hmmm no widzisz tu trzeba by było być troche i lekarzem i mesjaszem dlatego że hmm trzeba by było zrobić liste chorób nieuleczalnych itp itd, a z drógiej strony przecież technika idzie do przodu i co jeśli dane dziecko sie usunie z powodu choroby a pół roku po tym wydażeniu wynajdą na tą chorobe lekarstwo to jest naprawde bardzo trudne niejestem specjalistą w tej dziedzinie ale moge powiedzieć tak:

Jestm za jeśli dziecko będzie chore, ale na chorobe taką że po urodzeniu jego życie by podchodziło pod temat "eutanazji" a tu też jest sporo kontrowersji trudno znaleść złoty środek
SkyWitch
21 Marzec 2007, 20:52
Każdy może mieć inny stosunek do aborcji.
Jedno mnie niezmiernie wkur***. A to mianowicie, że decydują o tym mężczyźni. A już w ogóle wkur*** mnie, kiedy mają decydować księża
Doktor
21 Marzec 2007, 21:02
SkyWitch hmm, myśle że tu chodzi o prawo do decydowania nad ludzkim życiem a nie tylko tym że jest sobie ciaża która "niestety" kobieta musi wynosić, i jeśli chce to sobie może usunać bo to jej życie jej sprawa Zależy jak sie na to spojrzy, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
Niewiem no ksiądz to człowiek, niema kobiety księdza ale gdyby była taka to napewno była by przeciw...
To niechodzi tylko o kobiete która chce usunąć, ona ma 50% zdania na ten temat, a ta mała istota też ma 50% i dlatego prawo będzie stało murem po jej stronie ( mam taka nadzieje )
Swoją drogą ciekawe ile procent kobiet było by za aborcją, wydaje mi sie że wiekszy niż procent facetów...
SkyWitch
21 Marzec 2007, 22:11
Swoją drogą ciekawe ile procent kobiet było by za aborcją, wydaje mi sie że wiekszy niż procent facetów...


Bo tylko kobieta może wiedzieć co to znaczy nosić pod sercem dziecko faceta, gnoja, który ją skrzywdził najokrutniej jak tylko można, a potem je urodzić w trudach, wychować w niemniejszych trudach i patrzeć na nie przez jakieś 20 lat.
Nie wiem, jak to jest, ale mogę się łatwo domyślić.
joamic
22 Marzec 2007, 11:30

Jedno mnie niezmiernie wkur***. A to mianowicie, że decydują o tym mężczyźni. A już w ogóle wkur*** mnie, kiedy mają decydować księża



Całkowicie się z tym zgadzam. Faceci najmocniej się sprzeciwiają mimo że nie maja pojęcia jak to jest nosić w sobie dziecko, urodzić je, a potem samemu wychowywać....

Większość państw zachodnich już zezwala na aborcję ( czy chociażby legalizuje związki homoseksualne, godzi się na eutanazję itp). W Polsce w zeszłym roku było ok 200 legalnych aborcji a w samej Hiszpanii kilka tysięcy. Państwa Zachodu idą w stronę liberalizacji, w stronę aby ludzie mieli coraz większe prawo do decydowania o własnym losie. Natomiast Polska nie! Na przekór Unii - Polska staje się krajem coraz bardziej radykalnym! Przeraża mnie to.

Nie będę powtarzać tego co myślę o aborcji bo się tutaj wypowiadałam. Przytoczę tylko post wrednej diablicy który mnie wzruszył i uważam że bardzo dobrze oddaje to co ja sama uważam, a mianowicie:

Najciekawsze jest to że większość przeciwników aborcji to faceci...najwięcej słów na tak..to kobiety, bo to przecież one walczą o swoje prawo decydowania, jestem na tak, choc sama bym tego nie zrobiła, byłam postawiona przed takim wyborem będąc w ciąży, zupełnie legalnie z problemów moich zdrowotnych, a zagrożeniem nie było moje zdrowie tylko fakt iż moje dziecko mogło urodzić się głęboko upośledzone, urodziło się zdrowe.., ale wiele kobiet nie ma takiego wyboru..legalnego, zachodzą w ciąże coraz częściej niechcianą, łatwo powiedzieć zrzec sie prawa po urodzeniu, myślicie że każde dziecko trafia do adopcji?Bardzo często w domach dziecka rozgrywają się dramaty, dzieci sa wykorzystywane przez starsze dzieci, bite, gwałcone..sa sam na sam z tym wszystkim, bo cierpia w milczeniu..a potem sami na własne życzenie żegnają sie z zyciem...bo cóz warte takie?Co jest lepsze wczesna aborcja..czy smierć w wyniku wyrzucenia przez matke na śmietnik?Chcecie oceniac kobietę?Bardzo czesto nie wiedza co czynią, bo wpadają w depresje poporodowe..bo pod wpływem silnego szoku, robią coś czego być może nie zrobiłyby...Aborcja jest i będzie i nie zniknie...kobiety które mają kasę zrobią to prywatnie..te co nie mają a nie chcą tego dziecka..porzucą..zabiją...albo stworzą piekło za życia. łatwo jest nam oceniać innych panowie..łatwo mówić nie..siejąc potępienie...ale nikt nigdy nie zrozumie tego kto sam nie stanie przed tym...to sa dramaty..



http://www.coolforum.pl/viewtopic.php?t=2576
SkyWitch
22 Marzec 2007, 11:50
Właśnie - depresja poporodowa.
Wszyscy potępiają matki porzucające dzieci. Ja, po tym jak sama przeżyłam prawie depresję, już ich nie potępiam.
To najgorsze uczucie pod słońcem.

Ale to tylko taka dygresja
Doktor
22 Marzec 2007, 12:55
jaomi:
"Państwa Zachodu idą w stronę liberalizacji, w stronę aby ludzie mieli coraz większe prawo do decydowania o własnym losie."

Aby ludzue mieli coraz większe prawo do DECYDOWANIA o własnym losie no popatrz, mam wrażenie że dla Ciebie dziecko - ciaża to takie "FIZJOLOGICZNE" pojęcie, niewiem może sie myle, I JESTEM TYLKO FACETEM ale przcież LOS dziecka jest LOSEM dziecka a nie matki prawda ? Wiec dlaczego MATKA ma prawo decydować nad losem swojego dziecka jesli chodzi o decyzje ŚMIERCI to tak jak by mnie matka zastrzeliła no bo przecież ma do tego "PRAWO" by decydować o WŁASNYM losie

I troche mnie przerażaja te statystyki "w samej Hiszpanii kilka tysięcy" = KILKA TYSIĘCY ZAMORDOWANYCH istnien ludzkich w myśl "decydowania o własnym losie" troche egoistyczne...

Wiesz jak KTOŚ robi coś ŹLE to nieznaczy że MY - Polacy też mamy tak robić
Bo niejestem też za zwiazkami HOMOSEKSUALNYMI - o których wspomniałaś Skoro tak sie godzą te nasze zachodnie państwa na wszystko to za niedługo będą legalne narkotyki ( bo i tak nielegalnie ludzie używają ) hmm pedofilia, itp - przecież to wszystko zmierza nie w tym kierunku co powinno

Najłatwiej jest sie pozbyć problemu, a nie "szukanie" rozwiazania, choć tak jak już pisałem wcześniej dopuszczam kilka ewentualności ne temat aborcji...

To moje zdanie bardzo skromne

P.S
Jeśli chodzi o cytat wrednej diablicy to <kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek>
<kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek>
<kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek>
<kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek>
<kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek>
<kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek><kwiatek>
DLA NIEJ - za to co zrobiła bo mimo że jest na TAK dała przykład tego o czym mówiłem...
SkyWitch
22 Marzec 2007, 13:05
Wiec dlaczego MATKA ma prawo decydować nad losem swojego dziecka jesli chodzi o decyzje ŚMIERCI


Bo przez najbliższe kilka lat odda mu całe swoje życie, całą siebie (nie mówię tu o wyrodnych matkach, a o matkach kochających prawdziwie).

Wk**wiające jest to, że facet zawsze może uciec. A kobieta nie ma prawa pozbyć się brzucha, nie ucieknie od niego. Dlaczego facet może, a kobieta nie? Bo co, bo jest lepszy? A może słabszy, a my musimy znosić to, co najgorsze?

Ponosi mnie
Ofelia_AVE
22 Marzec 2007, 13:13
Ja myśle ,że kobieta razem z męzczyzną powinna mieć prawo do decydowania w sprawach aborcji jeśli juz o tym mowa.
W końcu bądz co bądz facet też się przyczynił do takiego a nie innego stanu rzeczy -Ale to tak na marginesie.
Na temat aborcji się wypowiadałam , byłam wnikliwie atakowana , ale nadal jestem jej przeciwna.
Aborcja tylko w szczególnych przypadkach w/w.
Mapecisko
22 Marzec 2007, 13:14
Facet który wypiera sie odpowiedzialności za swoje dziecko to zwykła ŚWINIA. Wydaje mi się że ojciec jest tak samo odpowiedzialny za dziecko jak matka, fakt zdarzają się sytuacje że rodzice mogą już nie być ze sobą ale to nie może być tak że matka bierze na siebie wychowanie dziecka odpowiedzialność nadal jest wspólna.

Co do aborcji jestem za liberalizacją ale sam bym sie nie zgodził by moje dziecko było usunięte z byle powodu.
SkyWitch
22 Marzec 2007, 13:16
Facet który wypiera sie odpowiedzialności za swoje dziecko to zwykła ŚWINIA. Wydeje mi się że ojciec jest tak samo odpowiedzialny za dziecko jak matka


Widzisz. Ty tak sądzisz, mój mąż uważa tak samo.
Ale wiem, że na świecie chodzi więcej tych "świń".
Idek
22 Marzec 2007, 13:16
to za niedługo będą legalne narkotyki ( bo i tak nielegalnie ludzie używają )



Tak troche off topowo

Narkotyki sa legalne na zachodzie już w cześci krajów... przynajmniej te tzw. miękkie. A poszerzając definicję, równiez w Polsce. Bo za PWN:

narkotyk «substancja działająca na system nerwowy, powodująca uspokojenie, uśmierzenie bólu, odurzenie, euforię lub sen»



Pod ta definicję podchodzi rownież alkohol, papierosy i wszystkie inne uzywki wplywajace na nasza psychikę

Pozdrawiam,
Idek
joamic
22 Marzec 2007, 13:17
Mnie też ponosi jak czytam takie słowa
To co? To ktoś ma decydować o moim życiu?
Przepraszam, ale wg mnie płodu do momentu wykształcenia mózgu i serca nie powinno się nazywać człowiekiem. Jest to do pewnego momentu PŁÓD, zalążek człowieka.
Najbardziej radykalnie skrzeczą mężczyźni, najbardziej potępiają...
Bo co? Bo Was to nie dotyczy.
Gdybyście mogli doświadczać to co kobieta to byście tak głośno nie piali
I jestem bardzo ciekawa o ile powiększyłaby się liczba aborcji, wyrzuconych dzieci na śmietnik, dzieci porzuconych, bitych, niekochanych...
Przecież mężczyznom nie tak łatwo jest zrezygnować z wolności...
a co tam... baba musi rezygnować, bo przecież do tego jest stworzona...

Ja nie mówię że bym poddała się aborcji, ale przynajmniej chciałabym mieć taki wybór!
Doktor
22 Marzec 2007, 13:19
SkyWitch:

Niepotrafie tego zrozumieć kobieta idzie do łużka z facetem z własnej woli WIE jakie są konsekfencje, wie lub jest naiwna że facet będzie z nią na dobre i na "złe", skoro wie i decyduje sie no to troche to jest nie fer ? A jeśli aborcja była by "legalna" to taka kobieta pomyśli sobie "W najgorszym wypadku usune" prawda

No mnie też czasem ponosi ale to taki temat

Powiem Ci tylko że mam ogromną nadzieje że taki SKURWIE...L który ucieka - będzie sie smażył w piekle... No a jeśli chodzi o Twoje pytanko " dlaczego facet może uciec a kobieta nie" hmm wydaje mi sie że poprostu tak świat został stworzony że to kobieta urodzi ( i to w ogromnym cierpieniu ) a OBOWIĄZKIEM faceta jest ( pracować na to dziecko i tą kobiete by dać im byt ) i mam nadzieje że tam "u góry" jest to wydziane jednakowo i kara za to czeka IDENTYCZNA - za aborcje czy też ucieczke Pisałem teraz o konkretnym przypadku żeby mnie ktoś za słowa niełapał ( przypadku że 2 ludzi sie kochają pojawia sie dziecko facet ucieka zostawia kobiete - pozbywa sie problemu, a biedna dziołszka ma problem na głowie... )
Hmmm niebede juz pisał na ten temat że kobieta zawsze ma prawo starać sie o "pomoc w sądzie" bo wiem jak z naszymi sądami jest ( i moze tu powinni coś zmienić )

P.S
SkyWitch:
<kwiatek> uśmiechnij sie
Idek
22 Marzec 2007, 13:28
Albo jeszcze jedno dodam...

Nie znam sie od strony medycznej itp, ale obecnie dostępne sa tzw. środki wczesnoporonne, chyba max do tygodnia po zapłodnieniu w zależności od specyfiku. Jeśli tak jest to wydaje mi się że kwestia tych "brutalnych" aborcji w zasadzie nieistnieje. Bo te dziewczyny które zaszły a tego nie chciały mogą skorzystać z tych metod. A te, które chciały a dziecko zagraża jej życiu itp. można legalnie usunąć.

Ogólnie swoje zdanie wyrazilem wczesniej o ile się nie myle, wiec powtarzać sie nie bede

Chciałbym tylko dodać, że jeśli ojciec interesuje sie dzieckiem, jest tego świadomy że jego dziewczyna/żona czy jak nazwie kobietę z którą jest i ma dziecko, chce je wychowywać a dziewczynie nie zagraża niebezpieczeństwo pogorszenia stanu zdrowia wtedy facet powinien mieć także prawo głosu. Nawet jeśli kobieta nie chce dziecka, i nie bedzie chciała go wychowywać. Tak tu staje w obronie praw rodzicielskich mężczyzn, ktore to przepisy są lekko niesprawiedliwe w stosunku do nich.

Pozdrawiam,
Idek
Ofelia_AVE
22 Marzec 2007, 13:29
Trzeba pamiętać ,że legalizacja aborcji może nieść ze soba pewne konsekwencje.
Np.
Nadmierne aborcje z siuś powodów.
Na domiar złego brakuje w Polsce dobrych specjalistów ginekologów/położników.
Kobiety mają się dobrowolnie oddawać w ręce rzeźników ?
Gdyż za fachowców mimo wszystko trzeba słono płacić.
Ilez było sytuacji w Polsce ,że kobiety po usunięciu nie mogły ponownie być w stanie odmiennym z błedu lekarza?
Legalizacja miałaby zmienić medyczne podejście ?
Watpię.
Gdyby abrocja stała się legalna to byle dzieciak nieodpowiedzialny mógłby sobie fundować takie zabiegi w przeciągu życia nawet ze 3 razy . Myślę ,że pewne ograniczenia sa potrzebne społeczeństwu ,gdyż człowiek z założenia nie ma umiaru.
Doktor
22 Marzec 2007, 13:29
Joamic: hmmm, świat jest okrutny prawda niewiem co Ci powiedzieć, no tak poprostu jest ? I bardzo łatwo było by usunąć

Masz troszke racji jeśli chodzi o ten płód no bo fakt - człowiek to to nie jest, lekarzem nie jestem ale pni twierdzą że 1 co sie KSZTAŁTUJE w takim płodzie, to "NERWY" wiec ten PŁÓD czuje ból - okrótny ból
Niewiem w którym momęcie "człowiek" czy też "płód" hmm powiem ISTOTA - dostaje DUSZE, no bo jeśli w momęcie poczęcia to juz wogóle TRAGEDIA

Kobieta z ogromnie dobrym i ciepłym sercem NIEUSUNIE, takich ludzi szczeże podziwiam i owszem zdaża sie ze taka kobieta "jest" za, no ale JA też jestem "ZA" ale do pewnej granicy o której też juz pisałem...

I jeśli ciaża zagrażaył by TWEMU życiu - to zgadzam sie że masz prawo decydować ( jest wiele możliwosci jak mogło by sie stać gdybyś jednak nieusuneła ) no ale wybiera sie wtedy "mniejsze zło" Jestem PRZECIW jeśli chodzi o takie "wpadki" typowe...

Pisaliśmy już o 3 możliwościach ( w których sie zgodziłem ) ale reszta to chyba niebardzo co ?

[ Dodano: 22 Marzec 2007, 13:35 ]
SkyWitch
22 Marzec 2007, 13:40
kara za to czeka IDENTYCZNA - za aborcje czy też ucieczke


Być może, w czyśćcu, ale jeśli w niego wierzysz
Ja natomiast wierzę w sądy ludzi, a kobietę która zdecydowała się na aborcję ludzie ukarają surowo, obrzucają kamieniami, faceta, który zostawia kobietę z dzieckiem również traktują surowo, ale "no tak właśnie faceci robią" i wszyscy przechodzą nad tym do porządku dziennego.
Ofelia_AVE
22 Marzec 2007, 13:43
Ja jestem przeciwnikiem aborcji ale tych tablet nie piętnuję
Uważam ,że ten cały Postinor Duo jest wcale niegłupim wyjściem ,z sytuacji ,gdyż nawet gdyby kobieta obawiała się niechcianej ciąży to przecież ten środek zapobiega ewentualnemu zagniezdzeniu się zapłodnionego jajeczka ,jeszcze przed jego podziałem.
Wiele kobiet nawet nie wie ,że mogło być w ciązy a w naturalnych warunkach poroniło nawet o tym nie wiedząc, np. ze stresu, jeszcze przed zagnieżdzeniem jajeczka -
Jesli już mowa o tym środku to zaraz ktoś zacznie piętnować tabletki antykoncepcyjne
Gdyż mają takie same działanie w końcu , nie dopuszczają do zapłodnienia, a w większych ilościach działają jak Postinor

Strona 1 z 21, 2

Powiązane tematy

SzpUla :)
IV akcja Charytatywna- jakieś propozycje??
Co na to elektorat PO?
Pytanie Do Roztropnego
Nadziewarka do kiełbas
Afrodyzjaki
Masło
podatek od deszczu :evil:
Dziura na drodze, uszkodzony znak
Czy sędziowie mają obowiązek zasiadać w komisjach wyborczych
Ciąża/poród/połóg
Zlocik-Spocik 3 - 21 maj 2008
Muzyka fanów T70S
Jakich macie pupili
Ślub i wszystko co z nim zwiazane :)
Katalog wątków z for internetowych - Indeks
Odnośniki,